|
|
| Czytasz posty wyszukane dla hasła: auto mobile Niemcy Mercedes |
|
|
| w sprawie kupna auta za granica | |
Witam W niedlugim czasie bo w polowie maja chce wyjechac do Niemiec po zakup Przegladalem juz rozne aukcje typu mobile.de i ebay.de niestety ceny aut Czy moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego sa takie ceny zawyzone ? dzieki za pomoc | |
| autko z niemiec mwst | |
Witam i o droge pytam! A mianowicie, na mobile pisze mwst ausweisbar, chce kupic to auto, czy moge odzyskac tenze VAT? Jak sie to ma do zwolnienia u nas z VAT'u ? Czy po prostu jako zakup wewnatrzwspolnotowy nie dotyczy to mnie jako Polaka? Jarek jeśli masz firmę i numer Euro NIP, to bez problemu. 2 tyg. temu jeździłęm z kolega po auto do Niemiec na tych zasadach. na miejscu (kupował auto używane, w salonie) zażądali od niego zaświadczenia, że prowadzi działalnośc gosp., że ma numer Euro NIP, podzwonili, sprawdzili. zaświadczenia nie były nawet tłumaczone na niemiecki! wystawili fakturę na kwotę netto, pomogli przerejestrować, kupic ubezpieczenie i autkiem wróciliśmy do PL. kupił rocznego mercedesa C 180, płatnr oczywiscie gotówką i jeszcze udało nam się stargować prawie 2 patyki :-) Na wszelki wypadek zadzwoń do sprzedawcy, czy wystawi ci fakturę z kwota rozłożoną na netto + podatek oraz zapytaj, co potrzebujesz wziąc ze sobą. Piotr | |
| 2.7 cdi wtryski (wibracje silnika) | |
czyli tylko oryginał ?- w serwisie maja tylko regenerowane po 1200zl - czy ten z allegro http://www.allegro.pl/ite...rcedes_cdi.html bedzie ok? -wyglada na oryginal a polowe tanszy - a moze ten uszkodzony wtrysk da rade jakos naprawic? - mozliwe ze ten wtrysk mi poszedl jak paliwa mi zabraklo - w sumie to przestrzegam przed jazda na rezerwie - juz jechalem zatankowac ale po drodze wstapilem do sklepu i postawilem na skosem na wzniesieniu - paliwko odplynelo i amba - a tak wogole to niemiec ,od ktorego kupilem auto dolewal caly czas olej Valvoline DuraBlend 2T do paliwa - czy nadal to robic? auto ma przejechane 280tk i nie bierze grama oleju - caly czas na oleju 0W lub 5W valvoline lub mobilach - od nowosci w serwisie czy tlok moze juz zostal jakos juz uszkodzony przez ten wtrysk? jakie jest prawdopodobienstwo ze wogole cos z nim sie stalo - duzo nie jezdze w sumie to moze z 1000KM zrobilem od momentu kiedy stwiedzilem ze cos nie tak z praca aha - a jaka firma robi oryginalnie wtryski dla MB - czy to nie jest BOSCH? - bardzo dziekuje za odpowiedzi [ Dodano: 15 Lipiec 08, 00:35 ] sprawdzilem wtryski - mam oryginalne mercedesa i sa to BOSCH (obok gwiazdy logo boscha) | |
| Alfa Romeo 156 2,5 V6 z 1998r. za mniej niż 10.000 zł. ??? | |
Macie rację. W Niemczech stało pełno szrotów sprowadzonych przez właścicieli autohaus'ów z Danii, Włoch i Francji. Niektóre nawet nie miały dokumentów, a jeden koleś chciał nam sprzedać Alfę na ksero briefu Natomiast podczas całego wyjazdu gdzie miałem okazję obejrzeć kilkadziesiąt tysięcy samochodów, znalazłem w sumie 6 szt. Alfa Romeo ukrytych gdzieś między setkami VW, Mercedesów, Audi i Opli. Jak już nic nie mogłem znaleźć to moja żona podawała mi kontakty wyszukane na mobile.de i tam jeździliśmy. Oczywiście jak była dobra cena, a na zdjęciach auto wyglądało jak nowe to po dotarciu na miejsce okazywało się, że fotki zrobione były tak, żeby nie było widać korozji, a właściciel zapomniał napisać, że jest "motor problem" albo coś z dokumentami nie tak. Jedna 156 2,5 V6 prawie się zapaliła podczas oględzin bo silnik nie chciał się wkręcić na obroty tylko się zalewał, a dopalająca się w katalizatorze benzyna tak rozgrzała wydech, że zaczęły się topić wieszaki. Zrobiło się niebiesko od dymu, a wtedy właściciel komisu przyniósł nam karton radyjek i zmieniarek i zaproponował, że jeśli weźmiemy tą Alfę za 3400 euro to on dokłada ten sprzęt gratis Najgorsze jest to, ze taki samochód trafi po odpicowaniu na nasz rynek jako "igła" bo środeczek miał naprawdę zadbany. Skończyły się już czasy sprowadzania z zachodu serwisowanych i zadbanych samochodów. Teraz nawet niemcy kombinują z przebiegami i naprawami blacharskimi. Pozdrawiam. Tomek | |
| Kupuję w168 - prosba o wskazowki dotyczące | |
Witam Ale sie uśmiałem 9 lat 100 000, takich aut sprowadzonych z niemiec praktycznie nie ma, owszem w niemczech takie sie zdarzaja ale sa na tyle drogie ze po prostu nie opłaca ich sie tam kupować, po wszelkich opłatach były by droższe niz te wystepujące u nas. Wiem co piszę bo kilkukrotnie byłem w niemczech, dodatkowo Mercedes a-klasy w niemczech to drogie auto i generalnie chodząc po komisach w niemczech takie auta z roczników 98-99 zaczynaja się od 4000 Euro, te które są na auto scout albo mobile, z reguły sa w takim stanie ze raczej nie do wzięcia, ewentualnie z jakimis defektami blacharskimi lub poważnymi mechanicznymi. Przy poszukiwaniach auta trzeba przede wszystkim oceniać takie auto od strony stanuwewnątrz, przy przebiegu 100 000 kierownica powinna wygladać przyzwoicie moga być na niej jakieś wyslizgane miejsca, to samo w lewarkiem, natomiast jeśli kierownica świeci się jak psu ja..., lub co gorsze na kierownicy już nawet nie sa wyslizgane powierzchnie, ale jest juz " tarka" to mprzebieg 400 000 na bank. Generalnie trzeba oceniać auto jak wyglada, jak się prowadzi , posłuchać silnika, licznik i ksiązka o niczym nie swiadzcy pozdrawiam i Zyczę owocnych poszukiwań, bo przyjemne sa one tylko jak sie siedzi przed komputeremi oglaza zdjęcia na allegro, znacznie gorzej jest jak przyjdzie nam ogladać to w realu | |
| BMW 740i co o niej myślicie ??? | |
coz polecam przeczytac jeszcze raz moją wypowiedz a potem ją cytowac ani razu nie wspomniałem ze cos z twojim autem jest nie tak (a co do czesci czy są orginalne czy nie , napisałem to tylko i wyłacznie dlatego iz Pani która posiadała te auto nawet płyn do spryskiwaczy dolewała w servisie ) a co do tego czy ma ktos te auto kupic czy nie to jego decyzja z V12 miałem do czynienia z tym ze w mercedesie a jeśli chodzi o V12 to miałem okazje w niemczech jeździc 850i premium aha... jeszcze jedna sprawa jeśli poczułes się urazony sorry moze coś źle sprecyzowałem a może Ty źle odebrales , tak czy inaczej docinki i kłutnie nie mają najmniejszego sensu to że udało Ci się kupic na mobile po tej cenie to miałes fart , miałem w swojim zyciu nie jedno BMW i nigdy nie kupiłem z mobile.de dlaczego bo zawsze gdy pojechałem auto bylo sliczne na zdjeciu i tylko na zdjeciu Pozdrawiam kolegę | |
| zużycie oleju | |
Miałem kiedyś Omegę B (od nowości) i jak trochę podeptałem na trasie to też brała 1l na 1000 km (silnik 2.0 16V) w serwisie powiedzieli że to normalne. W instrukcji pisało że zużycie oleju na 1000 km wynosi 1,5 litra. Nawiasem mówiąc tak jak już zrobiłem nią 200 000 km to już przestałem olej wymieniać tylko dolewałem najtańszego i to ze 2 litry na 1000 km. Od początku jeżdziłem tylko na Mobilu a i tak brała coraz więcej oleju ale to był kiepski model silnika. Jako ciekawostka : Rozmawiałem kiedyś z takim niemcem i on powiedział że jeszcze nigdy oleju nie zmieniał tylko doleje czasami trochę, a miał też Mercedesa którego miał wtedy 8 lat od nowości i przejechał nim tylko na dolewaniu oleju ponad 300 000 km. Nie powiem teraz jaki to był model bo ta rozmowa miała miejsce jakieś 10 lat temu i nie pamiętam. Mogli by zrobić jakiś test dwóch nowych aut w jednym wymieniać olej a w drugim nie - ciekawy jestem różnicy. Może nam tylko tak wmawiają że te oleje trzeba tak zmieniać, ale ja nie będę testował na moim tzn będę zmieniał olej. Może znajdzie się jakiś chętny do testu na nowej sztuce ? Ale teraz to już musi wyć W211 albo lepiej 212 | |
| Felgi 17-stki i ?? przyjemna jazda ? | |
...więc chyba japońce nauczyli się felgi robić :D Kolego, Chińczycy i Japończycy to dwie różne narodowości, tak więc nie czytasz ze zrozumieniem lub nie uważaleś na geografi... A co do Japończyków to ich nie obrażaj, bo oni robią bardzo dobre auta i na dzień dzisiejszy mogą konkurować motoryzacyjnie z niemcami, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że zostawiają ich w tyle. Z pelnym szacunkiem do marki Mercedes (która ma bardzo piękną tradycję) gdybym mial więcej sianka, to wolalbym Accorda niż Merca, ale te pierwsze trzymają cenę na mobile, czyżby bez powodu??? | |
| MOJA PREZENTACJA | |
Ja wam tylko pisze jakie Niemcy g?upie bo to ich auto i pocz?wszy od Kapitana ,Kadeta czy Rekorda bardzo u nich popularne i do dzisiaj pe?no Niemc?w zapycha jescze Kadetami i to w zachodnich Landach na . http://home.mobile.de/SID...111111244955123 Nie?le sobie ceni? i nie tylko te zbytkowe szkoda ?e nie da? zdj?cia tej OLIMPIhttp://home.mobile....111111244955112 To przys?owie ?wiadczy tylko o snobi?mie tam ka?dy marzy o BMW I MERCEDESIE to dla nich luksus a na drogach pe?no Japo?czyk?w i Korei . U mnie w domu mielismy juz ze cztery OPLE i wszysko ok . Co najciekawsze to przys?owie powiedzia?a koe?anka rodzic?w oczywiscie Niemka rodem z Polski gdy odwiedzi?a nas i zajecha?a ASTR?. A co do REMUSA to ju? by? razem z samochodem tak by? sprowadzony. Tak ?e I LOVE OPEL bo ojciec g?ownie te cz?sci sprzedaje. | |
| Halo witam wszystkich - Infiniti M35 | |
Hmm. Dlaczego właśnie ten model? Szukałem czegoś dużego, fajnej limuzyny ale nie Audi, BMW czy Mercedesa i prowadząc poszukiwania na mobile.de natknąłem się na Infiniti M35 Auto stało w Monachium. Okazało się ze zostało sprowadzone prosto z salonu w Nowym Jorku przez BMW Niemcy jako auto testowe do podglądania rozwiązań technicznych (rzeczywiście w dużej ilości amerykańskich testów jest to największy konkurent BMW 5). BMW miało auto przez rok i zrobili nim 15 tys mil, do kompletu były opony zimowe 19" z oryginalnymi nalepkami z magazynu BMW. Co do osiągów to sami wiecie jak jest. Praktycznie wszystko co jeździ po naszych drogach na światłach wysiada. Zawieszenie w wersji sport + 19â dają odczuć nierówności jezdni, układ jezdny jest precyzyjny i nie ma nic wspólnego z amerykańskimi pontonami. Kolesie w A6 3,0TDI nie mogą uwierzyć ze nie dali rady być pierwsi Do setki przyspiesza w 6,2s. chociaż zawsze kiedy spojrzę na licznik mam już 120 Co do spalania to na trasie koło 12 litrów, w mieście 16 | |
| warto kupic volvo 850 ?? | |
Ceny dobrych aut w Niemczech są wyższe niż w Polsce. zgadzam się w pełni! wiadomo sa okazje, rózne przypadki, rózni ludzie mają samochody, jedni traktują je tak, a inni inaczej, jednym bardziej na czymś zależy innym mniej, jedni jeżdzą mniej jedni więcej, ale takie okazje to rzadkość. Mama opowiadała, że tata kiedyś sprzedawał 740 chyba za 7tyś zł było to jakoś 10 lat temu! ludzie którzy chcieli je kupić wystawili oczy za orbity i przyjeżdzali do mamy pytać o co chodzi TAKIE 740 za 7 tysia!? zawsze sprzedawał za grosze i zmieniał jak rekawiczki! teraz żeby kupić ładne trzeba tyle dać albo i więcej, ładne praktycznie zawsze mają swoją cene. A żeby potwierdzić to co mówi tomQ i z czym sie zgadzam wystarczy obejrzeć chociażby nawet głupie mercedesy beczki na mobile.de, zresztą bardzo wiele aut- które są w naprawdę bardzo dobrym stanie- ma swoją cenę! co nie znaczy, że nie ma tam okazji bo takie też są i nie raz o nich słyszałem- choć wiadomo jak to jest- wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma ! | |
| Jaki olej do silnika? | |
Trza przyblizyc pewne fakty. Auto ktore kupiles jest z 96 roku i trzeba by po prostu cudu zeby nalac syntetyk i miec z tego tytulu jakikolwiek problem. NIe wyobrazam sobie zeby fabryka mogla zalecic olej mineralny a tym bardziej zeby mogl go ktos nalac. Poza tym trzeba wiedziec, ze nie jest tak, ze jesli byl tam wczesniej olej mineralny to juz 100 % sa nagary szalmy i tylko dzikei temu silnik jeszcze zipie. Wspolczesne oleje mineralne rownierz posiadaja wiele dodatkow nie powodujac osadzanie sie "syfu" Latke jakoby syntetyk to najwieksze nieszczescie wymyslili oczywioscie taxiarze - jezdzili oni na dostepnym selektolu, ktory byl jakosci powiedzmy jak cale nasze owczesne panstwo. Potem weszly zachodnie oleje - i zaczeli je lac oczekujac dalszej bezproblemowej jazdy w polonezach z przebiegiem 150 000 km. A tu taka niespodzianka - same szlamy i klopoty. Poniewaz sa oni wyrocznia osateczna i niepodwarzalna zaczeli na lewo i prawo rozpowiadac jaki to chłam te syntetyki zamiast zastanowic sie skad sie wzielo tyle syfu. Ja mam auto - golfa z 86 - 1.6 GTD roku. Zostalo ono przywiezione z niemiec i eksploatowane przez znajomego.Wiem jaki olej lał, bylem przekonany ze nikt w niemczech po selektol do Polski spejclanie nie przyjechac. Wlalem wiec syntetyk, potem pol, w zleznosci od zasobnosci portfela i nic sie nie wydarzylo. Po prostu wszystko pracuje OK. Samochod zaraz po kupnie byl w warsztacie ktory prowadzi dobry ojca znajomy. Specjalizuje sie w Mercedesach i VW. Jest przedstawicielem firmy Oettinger (wspolpracuje z VW chyba od 1974 roku i obecnie jest jego tunerem oficjalnym), oraz obecnie dealerem subaru. Oni rownierz, po pierwszych naprawach jakie dokonali zalali silnik syntetylkiem - mobilem , bo taki olej preferuja. Uwazam ze ja moge sie mylic i nie miec wiedzy ale oni juz raczej nie powinni - http://www.kocar-tuning.com.pl/ Podsumowujac - lej w 100 % smialo olej syntetyczny i badz zadowolony z przyjemnosci jazdy ktora daje ci (jak zakladam) twoje autko. Szczerze zazdroszcze. RK Kupiłem Mercedesa E kolasie 96 R 220 D Od razu wymieniłem olej w silniku, ale że nie wiedziałem jaki był wcześniej zalewany wlałem syntetyczny. Znajomy mi powiedział że przy następnej wymianie lepiej wlać półsyntetyk. Czy faktycznie lepszy będzie półsyntetyk? | |
| Chcesz kupić Primerę?? Zapytaj tutaj!!! | |
Dam wam dobrą radę jak w łatwy sposób wyeliminować większość egzemplarzy "bezwypadkowych" z "oryginalnym przebiegiem". Przez telefon każdy sprzedwaca idzie w zaparte że auto nie walone, garażowane, od pierwszego właściciela, serwisowane do końca w ASO. Więc zadajcie 2 proste pytania - czy poda wam kod VIN, zanim przyjedziecie oglądać auto, żeby sprawdzić sobie fure w ASO, co działo się z nim na zachodzie i jaki miało przebieg - czy nie bedzie problemu, jak sprawdzicie sobie auto czujnikiem do pomiaru grubości lakieru oglądając furę. Bankowo 3/4 "uczciwych" sprzedających wymięknie Mam przykład na sobie. Ostatnio rozglądam się za Mercedesem C220. Wyczaiłem fajną furę, przynajmniej na zdjęciach, 2004 rok, oczywiscie org przebieg 156tys (niby ok jak na 4 latka), książka serwisowa itd, itp. Koleś podał mi VIN. 15 min mi zajęło żeby dowiedzieć się że auto ma 290tys przebiegu. W tym triku jest mały szkopuł, ale zwykły handlarz raczej o tym nie wie. Nissan nie prowadzi międzynarodowej ewidencji przeglądów pojazdów, tzn żeby sprawdzić konkretny egzemplarz należy zadzwonić bezpośrednio do serwisu w którym auto miało przeglądy, a nie do dowolnego ASO Nissana. Co innego jest z niemieckimi autami, które można sprawdzić w dowolnum ASO. Ja nawet dostałem informację, u którego dealera w Niemczech auto było kupione. Musiałbym tam zadzwonić żeby coś się o furce dowiedzieć, o ile tam miało serwis. Jak kupiłem swoją Primerkę w ciemno, bez sprawdzania jej ww. sposobem. Na szczęscie okazała się nie walona, bo sam sprawdziłem ją czujnikiem go grugości lakieru. Licznik natomiast był bankowo skręcony, tylko nie wiem o ile. Nie wierzę w przebiegi aut sprowadzonych z zachodu rzędu 140 czy 170 tys gdzie auto ma 8 czy 10 lat. Wejdźcie sobie na mobile.de albo na autoscout.de i zobaczcie ile przebiegu mają auta 3-5 letnie. Prawie wszystkie mają ponad 200tys albo w tych granicach. Więc jakim sposobem auta dwa razy starsze mają mniejsze przebiego albo zbliżone. Wychodzi na to że przez połowę czasu były nie użytkowane albo, co bardziej prawdopodobne, skręcone. | |
| Dlaczego nie kupujecie E39 M5?? | |
czy na mobile wszystkie auta maja zanizone przebiegi? nawet te co nie pisze na export? bzdury to jest nielegalne w niemczech sa przekrety ale nie na taka skale tam skrecaja liczniki na export, albo polacy skrecaja liczniki ale bez przesady, nie z 600tys na 150 przy 600k rozrzad by musial byc wymieniony 2 razy (lanuchy) tlumnik to musialby byc juz na pewno 2 lub 3, tak samo katalizator mase rzeczy w takim bmw by padlo silnik to tez mialby juz chyba problemy z praca kiedys byl topik o tym ile najwiecje wytrzymuja silniki, to tylko jeden gosc powiedzial ze jego znajomy mial jakas e32 ktora mlala w okolicach 600, miala problewmy z kompresja ale zapalala ale to byl jeden przyklad w ogole tak duzego przebiegu spojrzcie nawet na mercedesy 123 na mobile, ciezko tam o tak duze przebiegi a co dopiero w 10letnich e39 czy e38 rozumiem ze 300, 350 to sie zdarzaja, ale nie 600 czy niemcy to az tacy kombinatorzy? watpie poza tym serwis takiego auta z takim przebiegiem w niemczech bylby koszmarny, szczeglnie w drogich autach pomyslcie, gdzie tu rachunek ekonomiczny?? dla niemca lepiej kupic nowe niz doczekac do takiego przebiegu to sa tylko wyjatki, bo nie wierze ze w kazdym aucie z tak duzym przebiegiem jesli bylo by ich duzo bylby zanizony przebieg poszperalem troche i najwiekszy przebieg dla auta 540 od 96 jaki udalo mi sie znalezc na mobile.de to 280 tys km a przykladowo 123, 240D najwiekszy przebieg od 1970 do 85 to 380tys i to tylko w 2 egzemplarzach a szukajac modelu 200, diesel i bezyna najwiekszy wyskoczyl mi 300 tys i to w 1 egzemplarzu szukajac e38 740 od roku 94 udalo mi sie znalezc 2 egzemplarze z przebiegiem 400tys, ale to sa 2 wyjatki rozumiem ze pewnie w tych merolach byly remonty silnikow i moze nie podaja rzeczywistych przebiegow, ale to i tak sa wyjatki tak duze przebiegi, poza tym to sa 30 letenie merole ktore slyna z ogromnych przebiegow a nie 10 letnie bmw naprawde trzeba miec szczescie zeby znalezc w 10 letnim bmw 500 czy 600 tys przebieg | |
| Kolejna kopia z Chin | |
Chiński producent Shuanghuan jest często oskarżany o kopiowanie cudzych projektów. Pierwszym z nich był model SR-V, będący kopią Hondy CR-V. Po nim pojawił się - znany już w Europie - model CEO, nawiązujący stylistycznie do BMW X5. W styczniu firma wypuściła w Chinach model Bicyclo S6, który przypomina Smarta. Samochód ten pod nazwą "Noble" już niebawem pojawi się w sprzedaży w Zachodniej Europie. Prawdopodobnie Mercedes-Benz po raz kolejny będzie zmuszony walczyć z bezprawnym wykorzystaniem praw patentowych. To już drugi chiński producent, z którym musi walczyć Mercedes-Benz (wcześniej jako DaimlerChrysler). W październiku Shandong Huoyun Electromobile Co. wypuścił na rynek kopię Smarta o nazwie "City Spirit", ale po protestach zawiesił produkcję i sprzedaż elektrycznej wersji auta, obiecując wprowadzenie zmian stylistycznych. Takie zachowanie miało pozwolić chińskiej firmie na uniknięcie procesu sądowego. W wywiadzie dla Automotive News, rzecznik prasowy Mercedes-Benz potwierdził, że także w tym przypadku jego firma nawiązała kontakt z nieuczciwym wytwórcą, ale nie sprecyzował jakie kroki zostaną podjęte w tej sytuacji. Dyrektor zarządzający China Automobile Deutschland, Klaus Schlossl, odpiera zarzuty, twierdząc że Noble tylko przypomina oryginał, tak jak wiele współczesnych samochodów przypomina inne. Jego zdaniem, obydwa samochody bardzo różnią się ceną i jakością, przez co są kierowane do innej grupy klientów. Noble będzie wyposażony także w dodatkową, awaryjną ławkę dla dwóch osób. Za sprzedaż modelu w Niemczech będzie odpowiadała wspomniana już, monachijska spółka China Automobile Deutschland, która już wcześniej poinformowała, że w jej ofercie pojawi się model miejski z silnikiem o mocy 80 KM. Jego atutem będzie cena poniżej 7 000 EUR. Samochód nie posiada jeszcze homologacji, ale już stara się o nią francuska spółka AZ Motors, mająca wyłączność na sprzedaż modeli marki Shuanghuan we Francji, Belgii i Holandii. Jako ciekawostka, w Chinach kopię Smarta wytwarza również mała firma Jinan Flybo Motor, która jest częścią koncernu Qingqi Group, najstarszego producenta motocykli w Chinach. ![]() ![]() żródło: www.moto.wp.pl Swoja droga strasznie bezczelni ci Chinole. | |
| olej z allegro? | |
NIKI naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy polskimi a niemieckimi produktami ? Jeździsz swoimi 750kami na oponach Dębica ? Wątpię... Myślisz, że firmy tuningowe leją do wysilonych silników produkowany w Polsce Mobil ? Gdy jesteś w Niemczech i tankujesz niemieckie paliwo to też nie widzisz różnicy ? Nawet Niemcy będąc w Polsce boją się tu tankować. Tylko nie mów mi, że w Polsce jest gorsze paliwo bo je chrzczą... chyba musieliby to robić na każdej stacji, a tak nie jest. Tak na marginesie dlaczego nie jeździsz polskimi samochodami ? Tak samo jest z olejami, ta opinia nie powstała tak sobie, tylko są ku temu powody. Oczywiście nie wszystkie polskie produkty są gorsze, ale w branży motoryzacyjnej tak jest. Po 1 Widzę że nadal się rozumiemy... Ludzie snują tu teorie że oleje rozlewane w Polsce są gorsze od tych rozlewanych w Niemczech czy bóg wie gdzie jeszcze. To jest totalna bzdura!! ROZLEWANY to znaczy nawet nie produkowany w Polsce tylko pakowany. Czyli jest to dokładnie ten sam olej co w Niemczech, tylko tu wsadzany do pudełka. I z tego powodu jest gorszy niż ten wsadzony do pudełka w Niemczech. Ta teoria jest tak absurdalna jak Talibowie w Chlewkach Ja tu nie mówiłem że Polska technologia jest lepsza od tej z zachodu. Bo to zupełnie inna sprawa. Co do opon z Dębicy to mam takie zimowe w Mercedesie i bardzo sobie je cenie Po 2 W całej Polsce rozsiane są przeróżne firmy które produkują różne części samochodowe. W samym moim mieście produkuje się klocki i tarcze Brembo oraz poduszki powietrzne i pasy TRW. Które są potem wsadzane do przeróżnych marek samochodów na całym świecie. Więc kierowca najnowszego Audi A8 jest zapięty w pasy w polski i chronią go "nasze" poduszki powietrzne. I co?? Związku z tym ?? Idąc tą absurdalną teorią kupując nowe auto trzeba by je rozkręcić i posprawdzać czy nie ma jakiś elementów z polski, no bo mogą być niebezpieczne i wymienić na produkowane w Niemczech ? | |
| Spadek wartości Ford Mondeo... | |
Mondeo jest samochodem, który standardowo traci na warto?ci. Nie jest to Passat, nie jest to BMW, nie jest to Mercedes ?eby jako? wyj?tkowo trzyma? cen? to raz. Przy szukaniu samochodu nie bierze si? pod uwag? auta, na które ledwo nas sta? - tzn. nie kupujemy Mondeo, którego ceny zaczynaj? si? od oko?o 25 tys. z?. Najta?sze z najta?szych to zawsze samochody wymagaj?ce wk?adu finansowego lub z niezbyt ciekaw? przesz?o?ci?. Zrób prosty test, wejd? na mobile.de czy autoscout.de i poszukaj takiego samochodu jak chcesz kupi? w Polsce. Skalkuluj to sobie tak: transport samochodu z Niemiec: 2.000 z? Mar?a importera: 2.500 z? Razem: 4.500 z? Odejmuj?c od 25 tysi?cy 4.500 z? mamy 20.500 z? czyli c.a. 5.500 EUR. Znajd? tam Mondeo z pierszych lat produkcji z przebiegiem poni?ej 220 tys. km, nieuderzone i w dobrym stanie. Nie b?d? sprawdza? ale obstawiam, ?e b?d? to albo by?e taksówki, albo samochody uszkodzone albo z przebiegami powy?ej 250 tys. km. Jest jedna zasadnicza prosta sprawa: cudów nie ma - Niemcy nie oddaj? Polakom samochodów za darmo, te wszystkie samochody od tureckich handlarzy czy nawet polskich Niemców dopiero po przekroczeniu polskiej granicy robi? si? pojazdami atrakcyjnymi pod wzgl?dem bezwypadkowo?ci i przebiegu. Kolejny czynnik: rynek samochodów u?ywanych w Polsce to paranoja, jest wielu handlarzy, jeszcze wi?cej samochodów i ?rednie ceny sprowadzanych aut id? w dó?, ka?dy wi?c kupuje samochody bardziej rozbite, z wi?kszymi przebiegami etc., aby na allegro znale?? si? w pierwszej dziesi?tce ceny. Taki ?a?cuszek powoduje to co zauwa?y?e? - du?y spadek warto?ci. Dobry Mondeo z 2002 roku w dieslu z przebiegiem oko?o 120 tys. km, z dobrym wyposa?eniem kupiony w kraju i serwisowany to wydatek rz?du 35 tys. z? - nawet nie próbuj ze mn? polemizowa? w tej kwestii bo tak po prostu jest. Teraz zastanów si? czy chcesz zrobi? dobrze kupuj?c taki sam samochód za 10 tys. mniej czyli za 70% realnej ceny tego samochodu. Jeszcze raz wejd? na mobile.de i autoscout i zobacz, ?e Niemcy nie s? wcale tacy g?upi - u nich taki samochód b?dzie kosztowa? jeszcze wi?cej. Cofni?cie przebiegu to 100 z?, lakierowanie jednego elementu u zaprzyja?nionego lakiernika który lakieruje nam 2-3 auta w miesi?cu: 150 z?. Nie znam handlarza, który spraowadza ca?e, dobrze wyposa?one samochody z ?miesznie niskimi przebiegami i na nich zarabia - bo tak si? po prostu nie da. Kolejne pytanie: Mondeo to dobry samochód, jednak opinia o jego awaryjno?ci nie jest opini? bezzasadn?. Faktem jest, ?e silniki TDCI s? bardzo czu?e na kiepskiej jako?ci paliwo - pos?usze?stwa odmawiaj? wtryski oraz turbiny. Faktem jest, ?e nie s? to samochody, które przy 200 tys. km przebiegu s? tak bezawaryjne jak samochody z silnikami TDI 90 i 110 KM. Mondeo ma du?o zalet - ?wietnie si? prowadzi, dobrze wygl?da, jest przestronny, ma du?y baga?nik etc. Moja sugestia: za 25 tys. z? mo?esz szuka? benzynowego Mondeo i nawet nie patrze? na to ile km pokazuje licznik. Benzynowego, bo wymiana wtrysków, turbospr??arki z katalizatorem kosztuje du?o i trzeba naprawd? du?o je?dzi? ?eby róznica si? zwróci?a. Mo?esz te? poszuka? samochodu, który potrafi bez ?adnej awarii przejecha? 250 tys. km - np. Skoda Octavia TDI z poczciwym dobrym 90 lub 110 KM silnikiem lub porównywalne samochody z grupy VW Seat. Oczywi?cie stawiaj?c Mondeo i Octavi? obok siebie ma si? wra?enie ?e to auta z dwóch epok, ale uwierz mi ?e mam w domu Octaviu? TDI 90-konn?, która zrobi?a od nowo?ci 250 tys. km i sprawia si? kompletnie bez zarzutu. Mam te? w domu Mondeo, którym je?dzi si? du?o lepiej - TDCI 130 KM pozwala na szybk? jazd?, rewelacyjnie si? prowadzi i lepiej wygl?da, ale... wtryski, turbina i inne duperele ju? dawno po wymianie. Rozpisa?em si? bardzo, a? za bardzo ale wkurwia mnie gdy kto? naiwny wmawia mi, ?e Mondeo w dieslu spokojnie kupuje si? za 25 tysi?cy. Owszem, kupuje si?, ale nie po to ?eby bezstresowo nim je?dzi? tylko ?eby mie? w portfelu dowód rejestracyjny Mondeo. Nigdy - nigdy nie kupuj samochodu za cen? od której zaczynaj? si? te samochody na allegro, zrobisz sobie tylko problem. | |
| Salon samochodowy w Paryżu 2004 | |
Choć końca recesji w Europie na razie nie widać, salon w Paryżu jak zwykle błyszczy paradą światowych nowości, wśród których znalazły się propozycje niemalże dla każdego fana motoryzacji. Ponad 50 światowych premier to pierwsze podsumowanie paryskiej imprezy, która potrwa jeszcze do 10 października. Choć gospodarczo Europa Zachodnia nadal pogrążona jest w recesji, wśród firm motoryzacyjnych złych humorów raczej nie widać, a debiuty wielu aut, na które nawet dobrze zarabiający Francuz czy Niemiec może jedynie popatrzeć, zdają się potwierdzać opinię, że najgorsze już za nami. Poprzednie tego typu imprezy (np. marcowy salon w Genewie) poświęcone były przede wszystkim kompaktom lub tanim autom miejskim. Tegoroczny Paryż to zupełnie inna "bajka". Nowe, 490-konne Ferrari 430, które "setkę" osiąga w 4 sekundy, europejska premiera Corvette C6 czy nawet debiut luksusowego Mercedesa CLS, przeznaczonego dla wyższych sfer klasy średniej, zdają się świadczyć o tym, że światowi producenci pozostają optymistami, a coraz wyższe ceny paliw w niczym im nie przeszkadzają. Zwolenników szybkich aut ucieszy także BMW M5 - pod maską "bawarczyka" znajduje się 5-litrowy, 509-konny silnik V10 - oraz nowe Porsche Boxster (wersja coupé planowana jest w przyszłym roku). Ojców dużych rodziny, którzy nie chcą rezygnować z radości z jazdy, zainteresuje z pewnością Chrysler 300C Touring - amerykańskie, 340-konne auto kombi, do którego zmieści się także dziecięcy wózek. Oferta dla bardziej i mniej zamożnych Nie oznacza to jednak, że to, co zostało zaprezentowane w Paryżu, jest przeznaczone tylko dla najbogatszych. Zaprzeczeniem tego są premiery dwóch kompatów, które mogą zmienić jeszcze układ sił w tej obleganej przez wszystkich wytwórców klasie. Pierwszy z nich to długo oczekiwany Ford Focus II, który trafi do sprzedaży na Zachodzie już 13 listopada. Polscy klienci będą musieli na niego poczekać do przyszłego roku. W salonach pojawią się od razu dwie wersje nadwoziowe: 3- i 5-drzwiowe liftbacki (później do oferty dołączy także kombi i sedan). W Niemczech Focus II będzie o kilkaset euro tańszy od Golfa V i Astry III, zapewniając jednocześnie bogatszy standard wyposażeniowy. Czy ten trend utrzyma się także w naszym kraju? Drugim premierowym kompaktem jest następca Citroena Xsary - C4. Późny start ma zrekompensować wielością technicznych nowinek, np. elektronicznym systemem utrzymywania toru jazdy na wybranym pasie ruchu. W Paryżu znajdziemy też sporą ofertę rodzinnych vanów - od bazującej na Fiacie Punto Lancii Musy z podstawowym silnikiem 1.4 (95 KM) poprzez Hondę FR-V, która może pomieścić 6 osób (na rynku w przyszłym roku), po następcę Mazdy Premacy - "5", która ma 7 miejsc. Wśród aut małych ciekawe propozycje przygotował Peugeot i Fiat. Pierwsza z firm zaprezentuje oficjalnie model 1007, który przy niewielkich gabarytach ma zapewnić wysoki komfort podróżowania czwórce pasażerów. U Fiata zobaczymy Pandę 4x4. Auta koncepcyjne zdradzają możliwości Inną kwestią, która charakteryzuje paryską imprezę, są bardzo ciekawe samochody koncepcyjne służące bardziej do zaprezentowania potencjału producentów niż przyszłych, rynkowych modeli. Prym wiodą tu oczywiście Francuzi. Świetnym przykładem jest stoisko Peugeota, gdzie wzrok dziennikarzy z całego świata przyciąga ekscentryczny koncept "907". Choć francuska firma nie ma bogatych doświadczeń w budowaniu tego typu bolidów, to patrząc na coroczne propozycje, można by dojść do wniosku, że Peugeot to specjalista w tej dziedzinie. Po niedawnych RC Caro i RC Pik przyszła kolej na coś mocniejszego - wzorowany na włoskich "sportowcach" model 907 wyposażono w silnik V12 Turbo o mocy 500 KM! Nie zabrakło kilku niespodzianek. Jedną z nich jest debiut następcy Matiza, który skrywa się pod kryptonimem Chevrolet M3X. Z kolei Toyota ujawniła, że nowy model, którego produkcja rozpocznie się w 2005 roku w Czechach, będzie nazywał się Aygo. Jedynym akcentem, który zdaje się nie potwierdzać optymizmu motoryzacyjnych gigantów, jest firmowana przez Renault Dacia Logan - prosty, tani i przede wszystkim duży samochód, który pierwotnie miał trafić tylko na rynki tzw. krajów rozwijających się oraz do Europy Wschodniej. Kilka dni temu Francuzi podjęli jednak decyzję, że to auto będzie także oferowane na Zachodzie za około 7,5 tys. euro, czyli mniej niż kosztuje Fiat Panda. Czyżby więc jednak czekały nas ciężkie czasy? Więcej informacji na: www.mondial-automobile.com | |