|
|
| Czytasz posty wyszukane dla hasła: Auto Pomoc 24h Warszawa |
|
|
| Gdzie na Woli można naprawić radyjko samochodowe? | |
Witam Szukam jakiegos porzadnego serwisu/punktu naprawy swiadczacego uslugi po atrakcyjnych cenach. Mam radyjko clariona DB 318R i nie dziala mi wyswietlacz. Czy macie jakis godny polecenia warsztacik? Pozdro. może pomogę "Ares Elektro" Sp. z o.o. "Audio-Radio" Zakład Montażowy "Auto-Radio" S.C. "Dalco" Firma Usługowa "Gp Auto" Grzegorz Podolski "Auto Radio Serwis" Henryk Uliński "Abat Serwis" Firma Produkcyjna "Bemocar" Paweł Bieńkowski Daniel Kłos "Roger" G. Pazdyga "2N Car Hi-Fi" Andrzej Niedzielski | |
| Poszukiwane ladne felgi... | |
H! Kope lat, kope lat, kope lat... ;) Normalnienjak Cię w końcu zobaczę (nie zastępczakiem) to chyba uklęknę z radości... ;) Zalatwiaj sobie cos miekkiego pod kolana - w tym wieku to nic nie wiadomo...:P (Oby do wiosny, tylko..., której...?) ;) Tej Macieju, tej najblizszej - odbior auta juz tuz tuz :) P.S. Ostatnio odezwał się do mnie człowiek w sprawie felg Mangels, ale do dziś nie otrzymałem ani fotek, ani szczegółów, więc na razie nie pomogę, o ile wogle takie Ci się podobają najbardziej... ;) (Szerokie, bardzo szerokie - niestety). Zadnej ekstremy prosze, ma byc cos ladnego i wysmakowanego jednoczesnie :) Pozdrawiam rownie serdecznie, --------------------------------------------------------------------------------------------------------- | |
| Propozycja | |
Mam propozycję. Ponieważ często zdarzają się pytania np. czy jest ktoś w grupie z miasta..., czy w okolicach... jest..., a często znamy się jedynie z nazwisk czy ksyw, może stworzymy sobie takie krótkie dossier grupowiczów z informacjami np. z jakiego jest miasta, czym się zajmuje (może także w innych dziedzinach moglibyśmy sobie udzielać pomocy - oczywiście na priv), jakie ma auto, ... Co o tym sądzicie, krytyka dozwolona. ja zaczynam, jak chcecie to się dołączcie... Tomasz Kaszyca - lat 27, prawnik z Wrocławia, Garbusek 1300 -mój rówieśnik (1972) mam GO od 13.02.1996 r., należę do Wrocławskiego Klubu Dobra teraz Ja . Cezary Daniluk - lat 24 , technik elektronik ( aktualnie serwisant | |
| Wyprawa do Moab | |
Od jakiegos czasu, czyli od mojej ostatniej wizyty w Polsce w zesz?e lato planowali?my z Danielem wyjazd do Moab. Jakis czas temu plany te bardziej si? urealni?y i zaplanowali?my wyprawe na maj. Stwierdzili?my, ze jazda jednym Jeepem to troch? nie fajnie, bo przyda?by si? nast?pny w razie jakiej? usterki, wi?c szukamy innych ch?tnych na wypraw?. Wyjazd jest nie komercyjny, nic na tym nie zarabiam, ka?dy p?aci za siebie. Ja mog? pomóc w za?atwianiu noclegów, transportu w USA i wypo?yczeniu Jeepa. Szukamy 2 do 4 osób. Je?eli by?o by wiecej chetnych (choc nie sadze ) to pewnie tez da sie cos zorganizowac. Terminy mia?y by wygl?da? tak: 15.05 (czwartek) przylot na lotnisko w Newarku, NJ (EWR) (ladowanie ok. 18.00) 16.05 lecimy do Salt Lake City, jedziemy busikiem do Moab, pozyczamy auto, ew. jedziemy do Cedar City 17-18.05 Cedar City - zawody W.E.Rock 19.05 - 24.05 Moab 25.05 lot do NJ 26.05 (poniedzialek) godz. 19.00 wylot do Polski 27.05 (wtorek) Warszawa Kilka noclegow w motelach reszta na szlaku, wiec zabranie sprzetu biwakowego bardzo wskazane. Jak ktos chce pozwiedzac Nowy Jork i zrobic zakupy po powrocie z Moab to moze zostac w USA dluzej. Pociag z New Jersey gdzie mieszkam do Nowego Jorku jedzie 40 min. | |
| Wątek o wypadkach kolejowych - najnowsze zdarzenia | |
TVN 24 - zdjęcia Na przejeździe kolejowym w podwarszawskim Błoniu samochód osobowy wjechał pod koła pociągu. Kierowca miał mnóstwo szczęścia - wyszedł żywo ze zmiażdżonego auta. Wcześnie rano na strzeżonym przejeździe kolejowym samochód wjechał wprost pod koła nadjeżdżającego pociągu towarowego. Lokomotywa ciągnęła auto prawie 500 metrów. - Kierowca przeżył, chociaż patrząc na to, co zostało z jego Hondy, trudno w to uwierzyć. Z wraku auta wyciągnęli go strażacy z jednostki w Błoniu. Musieli rozcinać blachy specjalistycznym sprzętem - poinformował portal tvn24.pl st. kapitan Michał Starnowski ze straży pożarnej w Błoniu. Pomocy poszkodowanemu udzielili na miejscu lekarze z pogotowia ratunkowego, mężczyzna trafił do szpitala. Nieoficjalnie wiadomo, że kierowca hondy tak się spieszył, że na przejeździe wyprzedził cztery inne czekające auta, ominął szlaban i... na tym zakończył jazdę, bo uderzyła go lokomotywa. Ruch kolejowy na trasie Warszawa-Łowicz trzeba było zatrzymać, przywrócono go przed godziną 9:00 To trzeba być debilem.. | |
| Prywatny hosting serwerów gier | |
Witam serdecznie! Chciałbym Wam przedstawic moją ofertę hostingu serwerów gier multiplayer! Jest to prywatny hosting który niedługo będzie współpracowac z firmą idHost.pl ( najprawdopodobniej 15.08 ) Jak narazie hosting cieszy się dużym poparciem wśród graczy. Posiadam 10 profesjonalnych maszyn w dwóch lokalizacjach: Warszawa i Gdańsk. Maszyny nie są wykupione od żadnej firmy hostingowej odrazu mówie. Są one prywatną własnością na czas nieokreślony. Co oferujemy? Serwery gier multiplayer takie jak: # Counter Strike: - 1.5 - 1.6 - Source # Call of Duty: - 2 - United Offensive - 4 # Grand Theft Auto: - Sa-Mp - Vc-Mp - Mta Działamy od 6 miesięcy i mamy ponad 65 zadowolonych klientów. Niestety nie sponsorujemy serwerów pod te gry ponieważ oferujemy najniższe ceny. I nie jest to nasz wymysł, bo jak zobaczycie cennik to sami to stwierdzicice. Cennik? Nasz cennik nie obejmuje wpłat miesieczny czy kwartalnych. Opłaca się jednorazowo serwer na okres roku. Jest to bardzo wygodna opcja, ponieważ nasz cennik roczny jest mniejszy niż cennik z innych hostingów na okres miesięczny. Oto on do poszczególnych gier: Call of Duty 2 = 85.00 zł Call of Duty: United Offensive = 95.00 zł Call of Duty 4 = 100.00 zł Counter Strike ( 1.5, 1.6, Source ) = 75.00 zł Grand Theft Auto ( Sa-Mp, Vc-Mp, Mta ) = 45.00 zł Co dostajemy po opłaceniu serweru? Podane kwoty obejmują serwer o pojemności 20 slotów publicznych. Zarządzanie serwerem polega przez ftp ( do końca wakacji, bo później będzie panel zarządzania przez www ). Pojemnośc na dodatki wynosi 3GB. Dodatkowo każdy klient dostaje gratisy: - serwer Team Speak - kanał HLTV - domene .pl - hosting www [5GB, brak limitu transferu] - pomoc w zarządzaniu serwerem Jaką mam gwarancję, że serwer nie zostanie wyłączony wcześniej? Jest to pytanie każdego naszego klienta. Odpowiedź brzmi tak. Każdy klient który zamówi u Nas serwer i go opłaci dostaje pocztą umowe w której jest zawarte, że serwer jest na okres roku i jeżeli z tego się nie wywiążemy zwracamy podwójną kwote która została wpłacona. Dodatkowo wysyłamy płyte na której są parametry serweru, poradniki, pomoce w zarządzaniu serwerem. Promocja!! Kupując serwer do dnia 24.07 płacisz o 30% taniej! Nie czekaj i skorzystaj z naszej oferty! Jeżeli masz jakiekolwiek pytania na temat hostingu itp. zapraszam na gg: 13414200 lub na e-mail: naguu17@gmail.com Pozdrawiam i zapraszam do skorzystania z mojej oferty. | |
| Powstanie pierwsza w Polsce fabryka quadów | |
Oj mi tu pachnie "romecizną"... a od czasów Wigry-3 (choć i tak niezbyt udanego) nic dobrego nie znam w wykonaniu tego producenta. Chociaż jestem pewnie i mocno za polskimi firmami i żałuję każdej konstrukcji która miała olbrzymie szanse powodzenia rodzimej inżynierii, ale nie wykorzystane (np. auta - Warszawa, Jelcz, Żuk, Syrena, Polonez... Star zanim go sprzedano MAN-owi..., etc.). Szkoda, bo po tych wszelkich latach tzw. "rozwoju" nie mamy żadnej rodzimej marki na rynku... Dosłownie NIC! Powracając... Jak napisali... skalkulujmy zatem pierwszy ambitny miesiąc po rozruchu w październiku czyli listopad (który i tak wliczywszy pracujące soboty jest miesiącem krótkim z uwagi na przypadające święta czyli dni wolne od pracy)... O grudniu nie pomnę... Styczeń to również lichy miesiąc, luty (ferie zimowe i śniegi, mrozy = obsuwy w dostawach komponentów i urlopy), marzec... może kole maja uda się osiągnąć jakąkolwiek wydajność... Ale ambitnie liczymy zatem tylko to co zapowiedziane... zatem: 5000 szt miesięcznie (listopad) / 24 dni pracujące z sobotami włącznie = ok. 208 szt na dzień... Zakładając że w listopadzie będzie już profesjonalny stuff wykwalifikowanych mechaników/montażystów w ilości - jak podano 50 par rąk to daje nam rezultat 4 quady zmontowane od podstaw przez jednego specjalistę... DZIENNIE!!! Zakładając 8 godzinny tryb pracy pracowników to quad montowany będzie w 2 godziny... A w to już mocno wątpię lub conajmniej w jakość tego montażu... Zatem dygresja = może i jazda na quadach jest "sportem elitarnym i ekskluzywnym" ale Romet wcale w tym nie pomoże... ba, oby nie zepsuł rynku. ps. 60 lat po wojnie a tu nadal taka propaganda... Medal ode mnie Niesamowita historia ps.2. Jakoś wątpię w sukces przy konkurencji z Chin i tegoż regionu na rynku... 5000 szt można wyprodukować.. tylko kto to kupi i za jakie pieniądze? | |
| Poszukuję opinii (zakup - Alfa 146 - z komisu) | |
Witam wszystkich miłośników Alfy i zwracam się do nich o pomoc Mam 24 lata i nosze się zamiarem zakupu Alfy 146 (a raczej mój chłopak) z komisu Bodo w Warszawie przy ulicy Powsińska 64 w załączeniu link upatrzonego samochodu ( http://autogielda.money.pl/alfa;romeo;146;1;6;16v;klima,sprzedam,169078.html ) Niestety żadne z nas nie ma żadnego pojęcia na temat samochodów i jak to bywa w życiu wraz z podjęciem ostatecznej decyzji jest coraz więcej wątpliwości, które pojawiają się po wysłuchaniu nie przychylnych opinii na temat tego auta (ponoć bardzo często się psują). Bardzo proszę o pomoc w utwierdzeniu nas czy faktycznie niechlubna sława tych samochodów jest prawdziwa, może ktoś z was oglądał już to auto i wie coś więcej na jego temat (niżeli zdradza to link i właściciel komisu, bo jak wiadomo oni zawsze mówią jedno a potem okazuje się zupełnie co innego), bądź na temat komisu w którym jest wystawione. Poza umieszczonymi informacjami w linku wiem, że: 1. Auto należało (RZEKOMO!!!) do siostry właściciela komisu, która sprowadziła je z Włoch do Polski i zostawiła bratu do sprzedania. 2. Po wstępnym sprawdzeniu samochodu przez mechanika (w stacji kontroli pojazdów wybranej przez mojego chłopaka) samochodów okazał się w bardzo dobrym stanie tj. podwozie ma całe, nigdzie nie ma oznak korozji, osie kół również zostały sprawdzone. (więcej niestety nie pamiętam) Jedyna rzecz na jaką zwrócili uwagę to konieczność wymiany żarówek (z żółtych na pomarańczowe). 3. Z najważniejszych rzeczy jeszcze do sprawdzenia (z tego co wiem to podstawa) zostało skontrolowanie rozrządu. 4. Cena za samochód 8.700 PLN Będę bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc w podjęciu decyzji. Dziękuję z góry za dobre rady i serdecznie pozdrawiam wszystkich PAULINA paulai dnia Pon Lut 02, 2009 12:11 am, w całości zmieniany 1 raz | |
| Diagnoza Aso- proszę o szybką opinię | |
Proszę Was o szybką opinię - w skrócie 3-cia wizyta w serwisie - 2-ga po naprawie (odpowietrzeniu ukł. sprzęgłą) - diagnoza wysprzęglik - wymienią za 2 tygodnie po interwencji wymienili na drugi dzień ale mieli dla mnie złą i dobrą wiadomośc. o dobrej już wspomniałem natomiast zła to że auto jest ubłocone od spodu, ma urwany wieszak tłumika i najpewniej było gdziej zakopane w błocie i podczas prób wyjechania doszło do spalenia sprzęgłą i uszkodzenia dwumasy!!!!!!! (z winy użytkownika, wiec nie zrobią na gwarancji) Tak się składa, że mieszkam poza warszawa i codziennie w obie strony przejeżdżam prze ubłocony odcinek drogi natomias nigdy się nie zakopałem. Auto - jak napisałęm poniżej już trzeciraz jest sprawdzane za pierwszymi dwomo nie zauważyli usterek!!!! a oastatni raz 2 tygonie temu ją oglądali - wtedy też odpowietrzyli sprzęło co trochę pomogło ale sprzęgło zaraz znowu padło. teraz zdiagnozowali, ze to wysprzęglik!! wiec skoro teraz to i wtedy. Takie pytanie: Czy oddając mi auto poprzedni i każąc jeździc do nastęnego razu z jak się okazuje niesprawnym wysprzęglikiem (oddając twierdzili, że wszystko jest OK) nie są odpowiedzialni za spalenie tego sprzęgła inaczej - -Czy jazda z częściowo niesprawnym wysprzęglikiem może spowodować spalenie sprzęgła? - czy oglądając auto za pierwszym razem lub przy odpowietrzeniu ukłądu mogli nie zauwaźyć obłocenia? - Czy po prostu szukają jelenia bo serwis tez musi zarobić? Co proponujecie:- dzisiaj jade na oględziny bo nie zgodziłęm się na naprawę - wycenili na ok 3000pln. Bedę ze specjalistą od sprzęgieł z f-my Valeo. Jakich argumentów użyć w rozmowie, straszyć PZMOT, sądem, gazetami? Proszę o pomoc. aha serwis to POLMOT przy puławskiej. Poniżej prezentuje historię problemu: 1. zapach spalenizny z lewej strony silnika. swąd dochodzi gdzieś z lewej strony lub sprzed silnika - auto zachowuje się normalnie, nie kopci, nie szarpie, nie sciąga, felgi zimne, accu ok, bezpieczniki ok motor tdi 105, przebieg 10 000. [ Dodano: Wto 20 Maj, 08 00:24 ] Byłęm dzisiaj w serwisie (polmot) Sprawdzili kable/ ew wycieki - nie znaleźli usterki.Rozebrali osłonę pod silnikiem, nie znaleźli niczego podejrzanego. - kazali jeździć i przyjechać jak coś nowego zacznie się dziać! Wybieram się nad morze - jakieś 1200km - zobaczymy:) A propos gwarancji - Nie kwestionowali - posiadam Hiszpańską książkę serwisową - za przegląd i dolanie płynu nic nie płaciłem! pzdr Witam ponownie, Zrobiłem jakieś 4000 km od czasu pojawienia się "smrodu". W miarę użytkowania auta stawał się on coraz mniej intensywny aż w końcu zniknął:) Auto przed zakupem stało jakieś 2-3 miesiące - może dlatego. Koleś kupił nowiutką zafirę cdti 150 KM i miałto samo:) pzdr 2. Witam, No moja 17 000 14 miesięczna TDI niemiło mnie zaskoczyła najpierw żonie wpadło sprzegło - zgodnie z radami z forum odciągneła i jeżdziła do następnego razu. Następny nastąpił dość szybo- tym razem trochę wpadło lub zawieszało się i przede wszystkim zaczęły ciężko wchodzić biegi - przede wszystki Rakietnyj:) a i chaczyły w czasie jazdy np 2-3-4 plus redukcje. Ponadto przy ruszaniu z 1 wrażeniejakby sprzęgło się ślizgało (w momencie załąpywania kilkukrotne szarpnięcie - brak płynności). Tego samego dnia pojechałęm do ASO gdzie odpowietrzyli instalacje i nasmarowali pedał - powiedzieli że do następnego razu tak , jeżeli dolegliwosci się powtórzą to wymiana pompy sprzęgłą. 3. jechałęm do pracy, trochę depnąłęm i sprzęgło znowu padło tym razem nawet nie wysprzęglało bieg tylko na zgaszonym motorze:( ---> sholowana do Polmotu zobaczymy czy rzeczywiście załatwią sprawę definitywnie. | |
| Imprint RLS auto za 1 milion $ | |
Osobiście mi sie nie podoba ale... Narodziny IMPRINT RLS rozpoczęły się wraz z powstaniem Mercedes Benz R500, który powoli przemieniał się w samochód wykraczający poza prawa czasu i przestrzeni. Złap IMPRINT RLS podczas jedynych w Polsce prezentacji: Poznań (Stary Browar) 18-23 sierpnia 2008 r., Warszawa (CH Arkadia) 24-28 sierpnia 2008 r. Ten futurystyczny samochód koncepcyjny został stworzony przez zespół Alpine’s Advanced Application R&D: Steve Brown, Gary Bell, Brent Davison z pomocą Alpine Canada: Glen Swackhamer i Rino Odorico. Ożywianie RLS to eksperyment. Wymagał on, bowiem całkowitego przebudowania, przetworzenia i wzmocnienia. Niezwykłe modyfikacje dotyczyły przede wszystkim przełożenia pedałów gazu i hamulca tak, aby samochód mógł być prowadzony z dowolnego siedzenia przedniego. W ramach kontynuacji tradycji Alpine dotyczącej niekonwencjonalnych drzwi, IMPRINT RLS zawiera unikalny zespół rotacyjny, który pozwala drzwiom otwieranym w drugą stroną wjeżdżać do pojazdu z zamocowanym siedzeniem. Wraz z wyposażonymi w silnik siedzeniami, mechanika dotyka także tyłu z samodzielnie zmotoryzowaną półką na wzmacniacze. Półka ta mieści 6 wzmacniaczy PDX, które dają moc całemu systemowi dźwiękowemu i ukradkiem wysuwają się z tyłu SUV’a. Tworzenie go zajęło mnóstwo godzin szlifowania, gruntowania, piaskowania i zużyto mnóstwo włókna szklanego i utwardzanych szyb. Efekt końcowy dobrze wróży z eleganckimi, lśniącymi liniami i cieniami podkreślającymi misterne detale. Specjalnie stworzona farba Carrizma Candy Cherry Cola dodaje samochodowi efektu świetlistości. Pozostawia wrażenie, że IMPRINT RLS tańczy w zależności od ilości padającego na niego światła. Podczas gdy RLS tańczy do rytmu, nie można pominąć jego podstawy: masywne 26 i 30 calowe koła TIS model 01. Wnętrze dopełniają stylowo dobrane detale takie jak: włoska skóra i bogate wstawki z drewna Burl. W pobliżu głównej konsoli znajduje się unikalna tablica pomiarowa z zegarem i prędkościomierzami, określającymi znaki życiowe samochodu. Ciągły ruch zegara informuje, że IMPRINT RLS żyje i ma się dobrze. Ale co najważniejsze, wnętrze zostało zaprojektowane by pomieścić najlepszy z możliwych systemów dźwiękowych Alpine IMPRINT. Podczas gdy samochód sam w sobie zapiera dech w piersiach, to jakość dźwięku jaką ma w swoim wnętrzu to prawdziwy okaz architektury Alpine IMPRINT. Sercem i mózgiem IMPRINT RLS jest Alpine CDA-9887, nowy i prawdziwie w stylu IMPRINT tuner główny. Wbudowany w nim procesor ma ponad 500 skorygowań częstotliwości i korekcji czasu, a specjalne oprogramowanie i mikrofon pomaga analizować problemy akustyczne samochodu i automatycznie dostosowuje system do optymalnego przetwarzania dźwięku. Nie tylko przyspiesza to czas tuningu do mniej niż pół godziny, ale także drastycznie poprawia jakość dźwięku, tonów i rozdzielczości. Do systemu wspomagania należą zmotoryzowane wzmacniacze PDX, tak jak i głośniki SPX-17REF w konfiguracji D’Appolito i cztery SWX-1043D subfwoofery by zadowolić wszystkich słuchaczy. Dodatkowe opcje to: Alpine KCA-SC100, który kontroluje radio satelitarne SIRIUS Sporster 4, Alpine KCE-422i służące do szybkiego połączenia z iPod’em i dostępu do plików ACC dla najwyższej jakości cyfrowych doświadczeń muzycznych. Słuchacze wewnątrz IMPRINT RLS mogą doznać wrażeń muzycznych najwyższej jakości. http://motoryzacja.interi...cie/duze,840244 http://www.firma.horn.pl/299_811.htm | |
| Kontrola odległości to bezpieczeństwo | |
Źródło: Hella System automatycznego sterowania odległością Helli wszedł do seryjnej produkcji w Chryslerze 300C. Warszawa, czerwiec 2007. Automatyczne sterowanie odległością wobec poprzedzającego auta (ACC, adaptacyjny tempomat) Helli weszło do seryjnej produkcji jako opcja w Chryslerze 300C model 2007. System opiera się na czujniku podczerwieni i zapewnia utrzymanie niezmiennej odległości wobec samochodu jadącego przed kierowcą. ACC rejestruje pojazdy podróżujące po tym samym pasie jazdy i w tym samym kierunku, i określa odległość, jak też odpowiednią prędkość względną. Poza czujnikiem podczerwieni system opracowuje także dane pochodzące od czujników prędkości, schodzenia z kursu i kąta skrętu kierownicy. Na drodze odpowiednich ingerencji w pracę silnika i funkcjonowanie hamulców ACC zapewnia niezmienność odległości wobec pojazdu poprzedzającego, dostosowując prędkość własnego samochodu. Dla kierowcy oznacza to komfortową, bezstresową jazdę, nawet jeśli ruch na drodze jest duży. System można włączać i wyłączać wedle woli, a więc kierowca pozostaje wciąż jedynym odpowiedzialnym za zachowanie swego auta w ruchu drogowym. System ACC Helli opiera się na technologii sensoryki podczerwieni i stanowi rozszerzenie konwencjonalnych funkcji tempomatu. Technicznie bazą ACC jest nowoczesna technologia optoelektroniczna. Określa ona czas, jaki potrzebuje światło, by pokonać określoną odległość zgodnie z technologią LIDAR (Light detection and measuring, wykrywanie i pomiar światła). Emitowany jest krótki impuls światła, a jego odbicie jest rejestrowane za pomocą szybkiej elektroniki pomiarowej. ![]() W normalnych warunkach pogodowych czujnik ma zasięg do 150 m. Cechą szczególną tego systemu jest jego odporność na zakłócenia. Silne ograniczenie widoczności jest przezeń natychmiast wykrywane, i kierowca otrzymuje odpowiedni sygnał. System ACC Helli jest kolejnym elementem całej serii aktywnych systemów wsparcia kierowcy, które inżynierowie Helli opracowują na bazie bogatego portfolio technologicznego. Poza podczerwonym pomiarem światło-czas portfolio owo obejmuje 24-gigahercowy radar oraz kamerę i technologię sensoryki ultradźwiękowej. Celem na przyszłość centrum badawczo-rozwojowego Helli jest zwiększenie zalet dla klienta – a więc i bezpieczeństwa na drogach – przez łączenie funkcji i czujników. Na przykład przez połączenie systemu ACC, kamery przedniej i 24-gigahercowego radaru można stworzyć system przewidujący kolizję. Gdy system wykrywa obiekt, który z wysokim prawdopodobieństwem jest na kursie kolizyjnym, we wczesnej fazie uruchamia aktywne systemy ochronne i wywołuje pewne funkcje (poduszki powietrzne, napinacze pasów, pozycjonowanie foteli, domykanie okien i szyberdachu). Jeśli kolizja jest nieunikniona, uruchamiany jest też automatycznie układ hamulcowy, przec co i zakres kolizji zostaje zmniejszony. Ciągły rozwój systemów wsparcia kierowcy znajduje odzew w kampanii Unii Europejskiej „eSafety”. Celem tej kampanii jest redukcja o połowę liczby śmiertelnych wypadków do roku 2010. Hellowskie systemy wsparcia kierowcy opierające się na rejestracji i analizie otoczenia samochodu ogromnie się przyczynią do osiągnięcia tego celu. Według studium niemieckiego Ministerstwa Transportu systemy takie zapobiec mogą ponad połowie wszystkich wypadków drogowych. | |
| Dealer Roku 2005 oraz Autoryzowany Partner Serwisowy 2005 | |
Rozstrzygnięto trzecią już edycję corocznego konkursu organizowanego przez SKODA AUTO POLSKA S.A. - konkursu Dealer Roku. W roku 2005, za który to rok właśnie poznaliśmy wyniki rywalizacji, konkurs ten został poszerzony o wybór najlepszego Autoryzowanego Partnera Serwisowego. Dealer Roku 2005, czyli firma Sunny sp. z o.o. powstała w grudniu 1994 roku, i od początku związana była z marką Škoda. Kluczowym momentem w historii było otwarcie w nowym miejscu nowoczesnego salonu zbudowanego wg. koncepcji showroom. Firma Sunny sp. z o.o zyskała nowy obiekt przy ulicy Obornickiej 249 w Poznaniu. Idąc naprzeciw oczekiwaniom klienta uruchomiony został serwis trzyzmianowy jedyny w Polsce czynny całodobowo od poniedziałku do piątku, oraz kompleksowa pomoc drogowa 24h. Firma Sunny współpracuje z wieloma firmami, gdzie kluczową rolę odgrywa VW Bank. Umożliwia on klientom zakupy w systemie ratalnym i leasingowym. Poszerzając swój zakres usług firma stworzyła komis samochodowy. Stanowi to udogodnienie dla klientów, zostawiających samochody w rozliczeniu. W komisie znaleźć można nie tylko Škody ale również inne marki. "Zdobycie tego tytułu wymagało wielu wysiłków od zarządu i pracowników firmy. Tylko wspólna, rzetelna współpraca pomiędzy działami spowodowała iż zaufanie naszych klientów rosło z każdym dniem i że to właśnie wiara w siły i możliwości pozwoliła nam w pełni realizować się w działaniach prowadzących do wspólnego sukcesu. Jesteśmy dumni z tego wyróżnienia, które mobilizuje nas do dalszego działania na rzecz klienta. Zdajemy sobie sprawę, że konkurencja nie śpi i że dąży do ideału. Mamy nadzieję, że całoroczne działania pozwolą nam powtórzyć sukces z roku 2005" - zauważa prezes firmy Sunny Jarosław Szymoniak. Autoryzowanym Partnerem Serwisowym 2005 została firma SINCLAN BIS z Warszawy. Firma funkcjonuje na rynku motoryzacyjnym już od kilkunastu lat, a od 1995 roku jest autoryzowanym dealerem samochodów marki Škoda. Sinclan jest firmą założoną przez Andrzeja Siniarskiego-Czaplickiego i prowadzoną obecnie przez niego wraz z dwoma synami. Na wstępie warto wspomnieć o tym, że zainteresowanie właścicieli rynkiem samochodowym nie zrodziło się przypadkiem. Przygoda zaczęła się na początku lat 70. Janusz Siniarski poszedł wtedy w ślady ojca, Andrzeja, który przez wiele lat uczestniczył w rajdach samochodowych Skodą 100S i sam rozpoczął starty w rajdowych mistrzostwach Polski. W 1985 roku senior rodziny, Andrzej Siniarski kupił warsztat przy ulicy Grochowskiej 45F, gdzie w kilkuosobowym składzie serwisowano wyłącznie Škody. Przełomowym okazał się rok 1995, w którym to została podpisana umowa dealerska z importerem Skoda Auto Polska S.A., co w rezultacie spowodowało także sprzedaż samochodów tej marki. Dokonano wówczas także zmiany strategii obsługi klienta, poszerzając zakres świadczonych usług o holowanie oraz asistance przez całą dobę. W związku z tym, że zainteresowanie marką Škoda w Warszawie nie słabnie, wybudowano drugi obiekt, którego integralną częścią jest między innymi serwis blacharsko - lakierniczy. Firma wychodzi bowiem z założenia, że ta nowa inwestycja pozwoli na jeszcze lepszą obsługę klienta. "Przez te kilkanaście lat działalności zdążyliśmy się już przekonać, że maksymalny rozwój firmy można osiągnąć jedynie poprzez zadowolenie klienta. Dlatego też motto działania naszego przedsiębiorstwa, do dzisiaj nie uległo zmianie, a brzmi ono: "Profesjonalna obsługa Klienta" - podkreśla Prezes firmy Andrzej Siniarski-Czaplicki. [skoda.pl] KLIK! - CAŁY ARTYKUŁ | |
| [Wrocław] Inwestycje drogowe | |
Zakazy dla ciężkich Władze miasta chcą ograniczyć ruch ciężarowy. Ma to uchronić odnowione ulice od zniszczenia Od końca marca samochody , które ważą więcej niż 9 ton, nie będą miały prawa wjechać do sporej części miasta. Strefa objęta zakazem obejmie centrum oraz znaczny fragment na północy. W tym celu urzędnicy zamierzają ustawić 500 znaków zakazu na ulicach stanowiących granice strefy oraz wymalować odpowiednie znaki na jezdniach. - Wrocław w ciągu ostatnich lat wydał około trzech i pół miliarda złotych na inwestycje poprawiające stan ulic i remonty. Dobrze by było, żeby odnowione drogi służyły jak najdłużej. Chroniąc je przed ruchem ciężkim, ograniczymy ich niszczenie, a przy okazji mieszkańcy też odczują poprawę - mówi Wojciech Kaczkowski, inżynier miasta. Granice strefy zostały wytyczone wzdłuż obwodnicy śródmiejskiej od południa i zachodu oraz głównych ulic od wschodu i północy. Ciężarówki będą mogły przejeżdżać przez strefę jedynie drogami krajowymi nr 5 (Poznań - Jelenia Góra) i nr 8 (Warszawa - Kudowa). - Oczywiście w czasie remontów ulic, którymi przebiega droga krajowa ciężarówki będą mogły poruszać się objazdami - dodaje. W pierwszej kolejności, do 24 stycznia znaki zakazu staną na północy - wzdłuż ulic Sułowskiej i Żmigrodzkiej. Dzięki temu auta powyżej 9 ton nie skręcą już z nich w kierunku osiedli Poświętne i Karłowice. Oprócz zwykłych znaków zakazu, na głównych trasach wlotowych pojawią się tablice z informacją o tym, że przejazd ciężarówek przez Wrocław jest kontrolowany. Miasto wybudowało w ubiegłym roku dwie stacje ważące pojazdy w ruchu. Korzystają z nich Inspekcja Transportu Drogowego, wyłapujący przeciążone wozy. Wagi znajdują się na ulicach Karkonoskiej i Sobieskiego. Kolejne trzy powstaną na Sułowskiej (wjazd od strony Poznania), Średzkiej (od Legnicy) i Opolskiej (od Oławy i Opola). - Razem z Inspekcją Transportu Drogowego, policją i strażą miejską planujemy też lotne patrole, które będą działać w mieście - zapowiada Kaczkowski. - To jak najbardziej uzasadnione. Kierowcy porozumiewają się ze sobą i gdy zaczynamy ważyć, po jakimś czasie ruch ciężarówek ustaje. A patrol w mieście może zatrzymać podejrzany wóz i następnie eskortować go do miejsca, gdzie zostanie bezpiecznie skontrolowany - mówi Leszek Jędrzejczuk, zastępca Dolnośląskiego Inspektora Transportu Drogowego. Taki punkt miasto szykuje np. koło wzgórza Andersa. - To, że Wrocław chce chronić swoje ulice nie jest niczym nadzwyczajnym. Podobnie robią inni, np. Legnica i Polkowice, które też zainwestowały w przenośne urządzenia do ważenia aut w ruchu - dodaje Jędrzejczuk. Po wdrożeniu strefy inżynier miasta planuje badania natężenia ruchu ciężkiego. Pomogą one ocenić liczbę ciężarówek jeżdżących po mieście nie należących do tranzytu. 0,5 mln zł tyle będzie kosztowało ustawienie 500 znaków zakazu wytyczających strefę zamkniętą dla pojazdów powyżej 9 ton. Bartosz Wawryszuk - POLSKA Gazeta Wrocławska | |
| Szpiczak od 2006 roku | |
Witam "forumowiczów". Endriu. Dziękuję za życzenia. Chyba pomogły. Dla zainteresowanych podaję moje wyniki z 27 września 2007 r. (wykonane w Szpitalu Klinicznym AM w Białymstoku). WBC: 5.32 [10^3/mL]; RBC: 4.62 [10^6/mL]; HGB: 14.4 [g/dL]; HCT: 42,5%; MCV: 92.1 [fL]; MCH: 31.3 [pg]; MCHC: 34.0 [g/dL]; CHCM: 34.2 [g/dL] (norma: 31 - 37); RDW: 14,2% (norma: 11.5 - 14.5); HDW: 2.60 [g/dL] (norma: 2.2 - 3.2); PLT: 179 [10^3/mL]; MPV: 7.7 [fL] (norma: 7 - 12); PCT: 0.14% (norma: 0.12 - 0.36); PDW (szerokość krzywej rozkładu płytek): 47,5% (norma: 40 - 60); NEUT (neutrofile): 62%; EOSIN (granulocyty kwasochłonne - eozynofile): 3%; MONO (monocyty): 1%; LYMPH (limfocyty): 34%; ALP: 88 U/l (norma: 37 - 110). IgG: 698 mg/dL (norma: 723 - 1685) LDH: 239 U/l (norma: 200 - 480). Proteinogram (surowica): Albuminy: 62,7% (norma: 58,8 - 69,9). a-1 globuliny: 4,0% (norma: 2,0 - 7,0). a-2 globuliny: 10,4% (norma: 3,7 - 13,1). b-2 globuliny: 13,7% (norma: 8,9 - 13,6). g-globuliny: 9,1% (norma: 8,4 - 18,3). Białko całkowite: 6,30 g/dl (norma: 6,0 - 8,0). Immunofiksacja: Białko monoklonalne 1: stężenie densytometryczne - 0,25 g/dl. Mielogram: Plazmocytów nie stwierdzono. HURA. W czerwcu było 0,2%. ********************************************************************************************* W dniu 28.09.2007 r. otrzymałem wyniki na temat boreliozy. Wyniki są ujemne, czyli nie wykryto tej wrednej choroby. TEŻ HURA. Czyżby ustąpiła? Ja w to nie bardzo wierzę, bo testy Westren Blot są obarczone dużym błędem. Jak wrócę z Wrocławia postaram się o dokładniejsze badania. Poza tym wykonano mi morfologię, która przedstawia się następująco: RBC: 4,26; HGB: 41,0; HCT: 38,7; MCV: 90,8; MCH: 32,9; MCHC: 36,2; PLT: 145 tys.; WBC: 4,31 tys.; neutrofile: 56,8%; eozonofile: 4,9%; bazofile: 0,5%; monocyty: 13%; limfocyty: 24,8%; Elektrolity: Na: 139 mmol/l; K: 4,52 mmol/l; Cl: 102 mmol/l. Enzymy: AspAT: 24 U/l; AlAT: 11U/l. Kreatynina: 0,88 mg/dl. RF: (-) ujemny. Ostrzegam, że spotkałem się z niewielkim zróżnicowaniem norm, w związku z czym radzę w tej sprawie konsultować się z lekarzem specjalistą lub sprawdzać normy na kartach z laboratorium analitycznego, które obok wyników powinno podawać wartości referencyjne (normy), ********************************************************************************************* W dniu 2.10.2007 r. otrzymałem wiadomość, że Dolnośląskie Centrum Transplantacji Komórkowych we Wrocławiu podjęło się przeprowadzić konsultację w sprawie przeszczepu z komórek pobranych ze szpiku. Konsultacja odbędzie się w dniu 9.10.2007 r., czeka mnie więc długa droga z Białegostoku do Wrocławia tj. ponad 560 km. Jadę swoim autem, ale wiezie mnie syn. Jedzie też żona. Całe szczęście, że możemy przenocować u córki w Warszawie, co oznacza, że we wtorek będzie do przejechania o 200 km mniej. Nie jest wykluczone, że będę musiał od razu zostać w Klinice na pobranie szpiku. Jeśli taka będzie decyzja Kliniki to oczywiście zostanę. 3majcie za mnie kciuki. | |
| Nowe w egzaminowaniu. | |
Nowe w egzaminowaniu "Rzeczpospolita" dotarła do najnowszej propozycji resortu, która ma wejść w życie jeszcze w tym roku. Oto zmiany: Podczas egzaminu teoretycznego kursanci będą odpowiadali, jak zachowają się w konkretnej sytuacji na drodze. Z czasem symulacje komputerowe zdarzeń na drodze mają całkowicie zastąpić pytania teoretyczne. Zmienią się ponadto pytania z zakresu pierwszej pomocy przedlekarskiej. Powodem są wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji, ustalającej standardy pierwszej pomocy. Podczas egzaminu trzeba będzie zmierzyć się z konkretnymi przypadkami, gdy potrzebne jest udzielenie pomocy medycznej. Projekt przewiduje również wprowadzenie nowej części egzaminu praktycznego, obejmującego jazdę poza obszarem zabudowanym. Zamiast pytań wielokrotnego wyboru będzie film o konkretnych sytuacjach na drodze. Każde pytanie to stop-klatka, 5 sekund na odpowiedź. Materiały egzaminacyjne nie będą jawne, film zobaczymy dopiero na egzaminie. Nowe przepisy muszą zostać uchwalone przez Sejm, co może zabrać kilka miesięcy. Spekuluje się, iż zaczną one obowiązywać w styczniu 2008. Ale niewykluczone, że jeszcze w tym roku pojawi się trudniejszy niż do tej pory test. Jak się nieoficjalnie dowiedział dziennik, egzamin w nowej formie ma obowiązywać już pod koniec tego roku. Będzie wprowadzany stopniowo. Według "Rzeczpospolitej", dalsze zmiany mają nastąpić na początku przyszłego roku. Stanie się tak za sprawą przyjętego niedawno przez rząd projektu ustawy o kierujących pojazdami. Będzie ona surowsza dla obecnych kierowców. Po zebraniu 24 punktów karnych pójdą na egzamin reedukacyjny. Cofnięcie prawa jazdy grozi kierowcy, który w ciągu 5 lat od takiego kursu zbierze ponownie 24 pkt. Jeśli zaś został złapany na jeździe "na gazie", to czeka go kurs z zakresu profilaktyki przeciwalkoholowej. W części praktycznej obok manewrów na placu i jazdy w ruchu ulicznym postulowany jest nowy element - jazda w terenie niezabudowanym. Koszt egzaminu może więc przekroczyć 200 zł. Czy egzamin będzie trudniejszy? Tomasz Piętka, główny specjalista w Departamencie Dróg i Transportu Drogowego w Ministerstwie Transportu uważa, że nie. Sam egzamin na prawo jazdy bardzo się nie zmieni. Ale i tak zdających czeka dodatkowa jazda w terenie niezabudowanym, obowiązkowe testy psychologiczne i egzamin teoretyczny na żywo. - Będzie on znacznie prostszy od dotychczasowego - twierdzi Tomasz Piętka. "Zdający, oglądając sytuację na filmie, będzie musiał w ciągu 10 sekund zdecydować, kto ma pierwszeństwo" - mówi. Ale prawdziwa rewolucja czeka młodych kierowców dopiero po dostaniu prawa jazdy. Na początek będą musieli nakleić na szybę samochodu zapomniany już zielony listek. Planowane jest też dodatkowe przeszkolenie. Najpóźniej do siódmego miesiąca od zdobycia prawa jazdy kierowca będzie musiał zgłosić się na specjalny kurs organizowany przez wojewódzki ośrodek ruchu drogowego. Zostanie tam przeszkolony z jazdy na płycie poślizgowej, zderzy się też z dużą prędkością z tekturową ścianą. Dodatkowe ćwiczenia mają trwać trzy godziny i kosztować 100 zł. - Wszystko po to, by uświadomić niedoświadczonym kierowcom, jakie zagrożenia na nich czyhają. Chcemy ich też trochę przestraszyć. To właśnie w siódmym miesiącu od zdobycia prawa jazdy kierowcy zaczynają wierzyć, że są mistrzami kierownicy - powiedział dziennikowi ✯ycia Warszawyâ Tomasz Piętka. Link do źródła: âśGazeta Wyborcza â Autoâ â âśBiegiem po prawo jazdyâ âśGazeta Wyborcza â Autoâ â âśDrogo, srogo, bezpiecznie?â âśGazeta Wyborczaâ â âśRewolucyjne zmiany w egzaminach na prawo jazdyâ âśGłos Wielkopolskiâ â âśPrawo jazdy z przeszkodamiâ âśRzeczpospolitaâ â âśNowe egzaminy na prawo jazdyâ Co o tym sądzicie? Będzie lepiej, czy lepiej już było? | |
| TAXI kontra PRZEWÓZ | |
Co do cen jakie przytoczyłeś - 2,00 Euro za kilometr i 5 za wejście - to nie pomyliłeś się wiele... w Berlinie wejście kosztuje 3,00 euro. W pierwszych 7 kilometrach każdy kosztuje 1,58, a powyżej 7 - 1,20. Godzina oczekiwania kosztuje 24 euro. Do tego mają dopłatę 1,00 za nieporęczny - duży bagaż oraz 0,50 euro za płatność kartą kredytową. Jeśli chcesz argumentować że to Berlin a nie Warszawa, to polecam Ci porównanie cen chociażby samochodów czy sprzętu RTV-AGD, mieszkań oraz paliwa. We wszystkich tych dziedzinach ceny są zbliżone, a w RTV-AGD nawet niższe w Niemczech niż w Polsce, do tego wszystkie nowości mają od ręki, w Polsce premiera danego telewizora czy odtwarzacza jest zawsze później i cena jest wyższa. Dlaczego więc z taksówkami ma być inaczej i najdroższa w Warszawie korporacja jaką jest Sawa jeździ za połowę tego co taksówkarz w Berlinie? Nie jest dla mnie żadnym argumentem to, że ktoś kto kupił mieszkanie na Tarchominie musi móc wrócić za 50 zł do domu w nocy, bo w autobusach jest niebezpiecznie. Nie można też argumentować że ma to uregulować rynek, taksówkarz to szczególny zawód z wielu powodów i często ludzie którzy doń przychodzą nie są tego świadomi, dlatego godzą się na ceny które nie przystają do rzeczywistości, marnując własny czas, rozmydlając zarobek tych którzy w zawodzie już są, i nabijając kabzę nieuczciwym szefom którzy przy przyjęciu zapewniają że roboty jest full. Tak np. robi pan Gitara. A dlaczego nasz zawód jest szczególny? Przede wszystkim każdy z nas jest pojedynczym podmiotem i nie może liczyć na pomoc korporacji w przypadku awarii auta, budżet nie może być więc obliczony na sztywno i bez grosza rezerwy. Druga sprawa to niska emerytura z ubezpieczenia społecznego, powinna więc być możliwość odłożenia czegoś na tzw. "jesień życia". Po trzecie jest to zawód wbrew pozorom stresujący i niebezpieczny, zwłaszcza jeśli się jeździ w nocy, i jeśli chcemy się mienić państwem europejskim to nie powinniśmy pozwalać by ktoś kto zainwestował w samochód rzędu Astry III jeździł z zarobkiem netto na poziomie 1500zł, bo tak myślę zarabiają w Globie czy Grosiku po obecnych stawkach. Efekt będzie taki że pojeżdżą 2 lata i zrezygnują bo zajeżdżą auta, a Pajka i Gitara znajdą następnych naiwnych którym rodzice kupią na start fajne auto. Istnienie w tej gałęzi tak liberalnych przepisów jest największą tragedią głównie dla tych którzy są na samym dole, czyli dla kierowców... niezależnie od tego czy jeżdżą w Sawie czy Grosiku. Również dlatego, że dla szefa korporacji nie masz żadnej wartości, bo na Twoje miejsce do płacenia bazy jest 5 chętnych. Unia to nie tylko brak granic i ceł. W żadnym kraju Unii do którego poziomu życia każdy normalny człowiek chciałby dążyć, typu Niemcy, kraje Skandynawskie czy Francja, nie obowiązuje 100% wolny rynek i kapitalizm. Wszędzie jest mnóstwo reguł i obostrzeń, które mają zagwarantować jako-takie zyski dla prowadzących działalność oraz odpowiednią jakość dla klientów. U nas niska cena jest zapewniana tym że napędza się młodych ludzi którzy poinwestowali w samochody do prowadzenia działalności, która im tych kosztów nie zwróci. Państwo umożliwia więc de facto żerowanie właścicielom korporacji na naiwności i zapale do pracy ludzi, którym brak doświadczenia i rozeznania... Mając to wszystko w świadomości, trudno jest mi znaleźć sposób by pochylić się nad tym biednym imprezowiczem z Tarchomina... bo mniejszym nieszczęściem dla niego byłoby gdyby wypił te dwa drinki mniej i dołożył różnicę do taxi, niż będzie (albo już jest) tragedia ludzi którzy muszą jeździć ponad siły po 14 godzin dziennie, a dla których po 2-3 latach okazuje się że zarobili przez ten czas tylko na życie i kolejne auto muszą szukać 2 razy starsze, albo w ogóle odejść z zawodu. No chyba że odpowiada nam taki model, to ta ustawa jest w sam raz. Bo rynek nie działa wcale tak doskonale i jak ktoś już zainwestował w auto, terminal i radio, to będzie jeździł mimo zawiedzionych oczekiwań co do zarobków przez co najmniej te 2 lata, oszukując przez ten czas głównie sam siebie oraz rozmydlając zarobki innych. A jak już odejdzie to pojawi się kolejny młody i ambitny, który skąd niby będzie miał wiedzieć o tym jak w tym fachu jest naprawdę? Ilu z nich wejdzie na to forum żeby poczytać, zapytać, wybadać sytuację, ilu ma jakiegoś znajomego który już jeździ i powie mu prawdę? Jeden na dziesięciu? Dlatego uważam że paradoksalnie ta ustawa odbije się czkawką wszystkim którym się spieszy do tego "wymarzonego" zawodu... oraz oczywiście tym którzy już w nim tkwią. | |