Gdzie uzywane cześci do aut
Ponawiam prośbę o adresy jakichś auto szrotów w Wrocłąwiu i okolicach.

Witam wszystkich

Może mi ktoś polecic jakiś auto szrot albo kogos  we Wrocławiu lub okolicy
ktora sprzedaje uzywane czesci do aut ??
Jak każdy kupujący wiadomo zalezy mi na niskiej cenie - ale tez  na
jakości.

dzieki i pozdrawiam




     

  szukam lusterka prawego do Nissan'a Sunny
gdzie mozna tanio znalezc ?? szlyszalem cos o szrocie
japonczykow ale nie wiem czy to gdzies obok Gdanska..(??)



Zajrzyj na http://www.autokasacja.com.pl/
Szrot niby w W-wie ale prowadzą sprzedaż wysyłkową...
Ponadto:
1) XEDOS, Mierzyn koło Szczecina, ul. Długa 23F
tel./fax 483 35 02, 483 42 46 (podobno duży szrot z częściami do japs.)
2) Auto Mapro, 51-214 Wrocław, ul Armi Ludowej 29
tel/fax 071 3296102, tel. 071 3296103, 0601 772718
(na 100% prowadzą sprzedaż wysyłkową)
Podzwoń do nich może coś znajdziesz...

Pozdr.
Maciek (Gawronik)
(nissan sunny N14 1.6SLX 16v '92r.)
Grodzisk Maz.


  [ESCORT] Magłownica regeneracja/naprawa gdzie ?

Cześć

Moją chyba jurz kompletnie trafiło. Może wie ktoś gdzie we Wrocławiu
można to poddać reanimacji ?

George



Ranimowac z reguły nie ma sensu z racji kosztów i buowy samej maglownicy. W
autach po 1995 roku oprócz jednego zimeringa nie da się wymienić w tym nic.
Lepiej pojechac na jakiś szrot i kupić używkę. Mój ojciec w fieście dolewa
po prostu co miesiąc setke oleju we wspomaganiu i jeździ z tym.

Pozdrawiam
CODI


  Help!Honda CRV
Firma Auto Marpo z Wrocławia maja bardzo duzo czesci, dostalem tam elementy
do Preludy, ktorych szukalem przez dwa miesiace. Jezeli czegos nie maja to
na zamowienie sprowadzaja ze szrotow z niemiec. Takze sa w stanie zalatwic
kazda czesc uzywana.
Pozdrawiam Przemek

| A moze ktos ma cos do niej ???
Mam do Hondy CR-V pompkę, czapeczkę z daszkiem, osłonki na
pasy i irchę do szyb.




     

  Help!Honda CRV
Sorry nie podalem telefonu 071 3296102 0601772718

Firma Auto Marpo z Wrocławia maja bardzo duzo czesci, dostalem tam elementy
do Preludy, ktorych szukalem przez dwa miesiace. Jezeli czegos nie maja to
na zamowienie sprowadzaja ze szrotow z niemiec. Takze sa w stanie zalatwic
kazda czesc uzywana.
Pozdrawiam Przemek

| A moze ktos ma cos do niej ???
| Mam do Hondy CR-V pompkę, czapeczkę z daszkiem, osłonki na
| pasy i irchę do szyb.




  Jaki samochod za...

AVE !!!
Wiem, ze to pytanko jest "lame", ale jednak je zadam.
Jaki samochod powinienem kupic dysponujac kwota ok 10 do 12 tys. zl.
Nieduzy silnik do 1.4, ma sluzyc do jazdy po miescie i bardzo rzadko w
trase.
Z gory dziekuje za wszelkie info.
Pozdrawiam
jackie
CZESC!!!



szukalem tego samego w siepniu '00
chcialem jakiegos niemca VW lub Opel (wiadomo co Polacy mysla o niemieckiej
produkcji ;)
ale za te kase to bylu szroty
znalazlem citroena AX 1,1 benzyna wtrysk 1 p. '92 102tys. km (skladak)- na
poczatku bez przekonania (francuz i obiegowa opinia o tych autach) no i
składak
ale byl za 10 000 stargowalem do 9 000
500 zł wydalem na podstawowe sprawy (hamulce, plyny, itp, "komputer
wtrysku", pasek)
10 dni po zakupie wyjechalem na wakacje 3 500 tys km
do dzisiaj przejechlem nim 30tys km wiekszosc po miescie, a Wroclaw ma
fatalne drogi, noge mam raczej ciezka.
w tym czasie zadnej usterki, awarii itp. leje i jezdze (przed wakacjami
amorki - ok.300zł)
do miasta ideal - lekki i ma kopytko (jak na 1.1;) )
spalanie miasto 6-7 (ostra jazda), trasa 5,5
no to na tyle tego pamietnika ;)
polecam
Sebba
biały AX 1.1


  Urwal mi sie wachacz :( i co dalej?
W niedziele po przejechaniu 40 km od momentu przegladu (tego
obowiazkowego) urwal mi sie wahacz z prawej strony.
Wszystko dzialo sie przy predkosci nie wiekszej niz 5-10 km/h wiec
wiekszego wypadku nie bylo.
W sobote zalatwilem sobie _wstep_ na podnosnik, i trzeba bedzie cos
pomajstrowac.
Mam w zwiazku ztym pytania:
Poza niezaprzeczalnym faktem urwania wahacza co jeszcze moglo ulec
uszkodzeniu? (hamulce, amory itp)
Patrze na rysunek w knidze jaka mam i wychodzi mi ze wachac jest wspawany
jest w tylna os na stale. Czy tak jest (no, w sobote to sie naocznie
przekonam, ale chcialbym obdzwonic pare sklepow w miedzy czasie, i
wiedziec o co pytac :) ? Jesli jest wspawany, to jesli urwal sie przy
samej tuleji mocujacej przy _budzie_, to czy mozna go spawac czy sily
przenoszone przez wahacz dyskfalifikuja jakiekolwiek naprawy (tzn wymiana
tylnej osi z wahaczami)?
No i na koniec: Czy wogule (poza szrotami) mozna nabyc jeszcze nowe czesci
do starych aut (najlepiej okolice Wroclawia)?

  Skrzynia automatyczna w Oplu




(ciach)
Jest taka możliwość, że po prostu "ten typ tak ma".
Przykładem bardzo spektakularnym potwierdzającym tę teorię jest samochód pt
Ford Windstar ze skrzynią AX4.
Auto zaprojektowano jako rodzinny, komfortowy samochód.



(ciach)
Ale jest jeszcze jedna sprawa: bywało kiedyś (jak auto miało
przebieg 70 kkm) że jechałem z Poznania do Baden-baden i od granicy
do końca był pełen gwizdek (z przerwami na częste tankowanie).
Auto jechało wg licznika 230-240 km/h i nic się nie działo.
A teraz? od Opola do Wrocławia to w połowie drogi zaczyna dymić
po zdjęciu nogi z gazu. Może jednak wymienić konwerter na nowy.
Może to coś pomoże. Jeszcze jedna sprawa - silnik został trochę
"zdłubany" - ma rozwiercone kanały dolotowe i wydechowe w gło-
wicach i zamieniony troche dolot (filtr powietrza itp).
Obecnie budzik potrafi zamknąć (wg licznika) ale to chyba
nie jest właściwa skrzynia biegów do takich zabaw..
Wiem na jakim szrocie pod Poznaniem jest taka skrzynia nawet
nie zbyt drogo chcą. Może wymienie i zobacze co bedzie się działo.

A co do automatów, to miałem tez:
- Vectra 1.8 '98
- Omega MV6 '94
- OmegaA 2.0 '93
- Hnda Civic 1.5 '92

Automat rulez.

pozdro
miłośnik automatów.


  Nie nacieszyłem się moją Astrą :(
Już pisałem ci, możesz zrobić bez gotówkowo. Zlecić naprawę a ASO OPEL, nic nie zarobisz do kieszeni, ale auto będziesz miał pewne, a na naprawę i użyte części będziesz miał gwarancje. Tylko jak będziesz miał odbierać auto po naprawie to idź po odbiór z rzeczoznawcą z PZM-ot. W ASO np. kolor biorą z kodu, zamiast dobrać komputerowo- efekt widać będzie malowanie itp. Nie wież tym z ASO to też ludzie i na pewno ci coś podmienią. Ina możliwość to weź kasę i znajdź dobry zakład blacharski, ale taki, co da ci na wszystko faktury i gwarancje na usługę. Tu lakiernik dobiera kolor komputerowo i nie zobaczysz efektu malowania. Na pewno firma Filar cię i tak wykołuje, UWIEŻ MI UBEZPICZYCIEL CIĘ WYKOŁUJE. Ja bym poszedł do prawników od spraw tego typu. I znalazł zakład blacharski i zrobiłbym auto bez gotówkowo, czyli za kasę z ubezpieczenia i na pewno sporo by mi zostało. Reasumując ja bym przedstawił problem u prawnika ile by wyrwał tyle bym miał. Poszukałbym dobrego blacharza i lakiernik znany i polecany wystawia faktury i rachunki oraz gwarancie na usługę. Nadzorował prace i co się da kupiłbym na aukcjach i szrotach np. drzwi itp. Te elementy będą pewno ocynkowane. I na koniec odebrałbym auto z rzeczoznawcą z PZM-ot. I jeszcze jedno nie płać za nic z góry i targuj się sprawdź ceny u innych blacharzy. Miałem 7 stłuczek tylko jedna z OC sprawcy, 6 z mojego AC. Tylko raz robiłem w ASO Fiata. Potem już nigdy nie naprawiałem w ASO. We Wrocławiu bym ci polecił fachowców i od mechaniki i blacharki.

[ Dodano: Nie Mar 09, 2008 23:11 ]

  [N16] Wymiana śrub w piaście
Co do szpilek to właśnie znalazłem do Almery n15 nie jest tak ciężko jest dostać, ale trzeba było troszkę po dzwonić w parę miejsc. Jeżeli byście potrzebowali i mieszkacie blisko Wrocławia to polecam automarpo. Nie sugerujcie się sklepami typu części do aut japońskich, koreańskich, wieś jakich mało byłem dzisiaj w sklepie to facet do mnie tak do mnie powiedział po uprzednim jego zapytaniu czy ma, cytuje "nie tego się nie opłaca sprowadzać, bo tego nikt nie kupuje" Z tego co mi się wydaje to takie rzeczy jak szpilki by najmniej powinny być na porządku dziennym bo to jest rzecz, która jakby nie patrzeć to jest łatwa w uszkodzeniu i jak ktoś nie ma łatwego do szrotu z "japońcami" to zawsze jest szansa znaleźć taką rzecz w sklepie.

  Szroty i inne z częściami do Nissana w okolicach Wrocławia
Witam
po poł rocznyn doświadczeniu w przeczesywaniu podwrocławskich szrotów z cześciami do mojego nismo znalazłem 2 ciekawe miejsca. Pierwsze jest na ul. Armii Ludowej, przy wyjeździe w kierunku Warszawy, a druge miejsce jest w Bykowie - ok 10km od Wrocławia, w ierunku Warszawy ale pojechać naprawde warto. O ile ci pierwsi na Armii Ludowej maja wszystko o tyle cenia się jak żydzi. Jest też jednen szrot na Kowalskiej, ale raczej mało mają cześci do japońców. Od biedy bedąc w tym rejonie można podjechać na Swojczycką do Polcaru, albo do Tercjaka tam na placu sprzedaja rozitki i nieraz jak sie trafi na dobra wolę ciecia to można sobie coś ciekawego wymontować z wraka.

Mogę jescze dodać że wyczaiłem bardzo fajny sklep z duperelkami do aut, Nazywa się D&W i znajduje sie na Borowskiej. W sumie maja na miejscu mieszalnie lakierów, bajery dal tunerów, ni i nie zdzieraja jak gdzie indziej.

Może jak ktoś zna jakieś ciekawe miejsca tego typu godne poleceina, to niech rozwinie wątek
Pozdrawiam

  leonik - o co chodzi? 1.6 16v
Bylem w ASO - w warszawie przy ul. Wroclawskiej 2 ( www.maran.pl)
sprawdzili podlaczyli VAG'a i sie okazalo ze .. czujnik wariuje podajac niewlasciwa temperature do kompa pokladowego .
(zdazylem przyjechac pogadac z magikiem 5 min, ten podlaczyl VAG'a i odczyt pokazywal
-17,5 stopnia - tak MINUS ) za chwile temperatura z odczytu wrocila do 78 stopni a potem spadla znow na ujemna tym razem minus 8
Powiedzieli ze przepustnice mozna wyregulowac i przeczyscic sowja droga.

PS
zakald www.maran.pl POLECAM WSZYSTKIM lecz .. zauwazylem jak 'spec' czyscil bebny ... WOW .. ja tam bym sie bal z takimi hamulcami jezdzic ..
Wrrr

Pozdrawiam Klubowiczów ... i dzieki za info
PS
a moze znacie jakis dobry szrot z czesciami w wawa i okolicach - ale nie AUTO-KASACJA ul. Strażacka 39B

JURKOS

  Samochody francuskie
Gdzie Ty to wynajdujesz?!



Jak to gdzie? Pod Twoim nosem, po prostu wiem gdzie wejść, kogo zapytać.
To najstarszy szrot we Wrocławiu i ponoć jako pierwszy zarejestrowany oficjalnie pod tą nazwą w Polsce, działa już ponad dwadzieścia lat. Właściciel ma zmagazynowanych sporo części do starszych aut.

  części blacharskie e36 coupe
Witam, czy ktoś z szanownych forumowiczów jest może z Wrocławia. Potrzebuję kilka elementów blacharskich do e36 coupe i szukam jakiegoś placu z uszkodzonymi lub sprowadzonymi autami z przeznaczeniem na części, krótko mówiąc jakiegoś szrotu.
Czy ktoś mógłby podać mi jakieś namiary, ulice we Wrocławiu gdzie coś takiego się znajduje.
Pozdrawiam

  części blacharskie e36 coupe
Witam, czy ktoś z szanownych forumowiczów jest może z Wrocławia. Potrzebuję kilka elementów blacharskich do e36 coupe i szukam jakiegoś placu z uszkodzonymi lub sprowadzonymi autami z przeznaczeniem na części, krótko mówiąc jakiegoś szrotu.
Czy ktoś mógłby podać mi jakieś namiary, ulice we Wrocławiu gdzie coś takiego się znajduje.
Pozdrawiam



Mam przedni lewy błotnik. Zagraca mi tylko miejsce w garażu. Oddam taniutkooooo....

gg:2380634

  Bardzo proszę o pomoc w zakupie Kampera
Witam Cię Wdarek i pozdrawiam.
Jeżeli mogę Ci doradzić,powiem szczerze wybij sobie z głowy pomysł kupna "sprzętu"od tego gościa.Ogłasza się od dłuższego czasu.
Miałem z nim kilka rozmów(tele) zachwalał,stwierdzał że auta na wyłączny użytek brata-nie bite.On jeżdzi kilka lat.
Ostatnio kamper przebył lekkie gradobicie(takie mało widoczne).
Mówił,że ma jeszcze dwa inne auta.
Po kilku rozmowach postanowiłem umówić się z "gostkiem".
Pojechałem 300 km,"gostek"wyjechał sobie do Szczecina (podobno nagle i niezbędnie).
Kamper brata też niespodziewanie wyjechał.
Na placu zastałem dwa "wynalazki".Jeden hymer miał nieudolnie naprawioną kabinę,drzwi pasażera nie dopasowane,ślady uszkodzeń części mieszkalnej(powyrywane zamkiprzesunięte meble).
W drugim już na zewną trz widać było jak ktoś mocno przywalił.Na lewym boku części mieszkalnej wybrzuszenie z przesunięcia mebli.
Ogólnie totalna demolka.
Na powrocie do domu podjechałem jeszcze pod jeden adres w pobliżu Wrocławia do znanego mi handlarza samochodów.Od niego dowiedziałem się że to jest"facio" nie godny zaufania,sciąga szrot remonty przeprowadza w "stodole"i nie jest wart nawet jednego telefonu.
Przejechałem się 600 km straciłem jeden dzień,a dla Ciebie taki wyjazd to już wyprawa.
Nie przejmuj się tym,że tak trudno jest kupić autko.używane.Ja poszukiwałem swojego 2 lata a intensywnie to 6 miesięcy i wreszcie znalazłem.
Szukaj głowa do góry,trzymam kciuki.
W tym podanym przez Ciebie przedziale cenowym napewno się uda.
Do zobaczenia na szlaku i trasach.
Pozdrawiam.
Stefan

  Opel corsa B automat
Witam wszystkich, to mój pierwszy post na forum także liczę, że dobrze trafiłem ze swoim problemem. Otóż mam Opla Corse B 1.4 16v (wersja na 100-lecie Opla) z 99r. Jakieś pare dni temu zaczęła świecić się kontrolka eSki (mam skrzynie automatyczną) i wszystko w miare chodziło płynie, oprócz tego, że przy starcie skrzynia nie dawała takiej mocy jak zawsze (inaczej- samochód kulał się na "jedynce" jak żel-betonowy kloc). Oddałem auto do serwisu Boscha, gdzie zaśpiewali mi cenę jednej części 1.5k co mnie totalnie wybiło z rzeczywistości. Niestety, to nie pierwsza awaria skrzyni jaką miałem (Corse mam od jakoś roku, wcześniej w drodze z Poznania do Wrocławia miałem wyciek płynu ze skrzyni, co skończyło się zatarciem sterownika). Dlatego też mysłałem może o wymianie całej skrzyni z automata( wywalenie jej na szrot) na skrzynie w pełni manualną, a że nie chodziłem na wykłady samochodowe i nie mam z kim tego skonsultować pojawia się pytanie do Was, forumowiczów- CZY TAKIE COś JEST W OGOLE MOZLIWE???!!! Bardzo proszę o pomoc, będę dozgonnie wdzięczny. Pozdrawiam

  Gdzie nalezy spodziewac sie panów smefów
Dodam jeszczę parę miejsc :
- jak miniemy basen kryty i walimy na Wrocław to zaraz na prawo naprzeciw mechanika i auto szrotu
- za budynkiem naprzeciw stacji Orlen na byłej ulicy Marchlewskiego (jak sie jedzie od ronda wogóle ich nie widać)
- na parkingu koło restauracji Brzeskiej (szczególnie w nocy)
- na wyjezdzie z ul.długiej koło alberta
- żłobizna za sklepem
- złobizna przed zatoczką autobusową (tam jest taki wąski wjazd - tam się kitrają !! )
- Krzyżowice w bramie naprzeciw przystanku autobusowego (prosta taka fajna że można mieć nawet 150km/h na blacie - a ograniczenie do 50 )
-Olszanka za torami na prawo koło sklepu lub na lewo na zajezdzie
ul. słowackiego za sklepem (blaszanym zółtym) - prosta tak piękna że też można się bujnąć
- Starobrzeska koło cmentarza przed parkingiem
- Starobrzeska jadąc od cmentarz przed samymi Cukierkami wjazd w prawo - w tej uliczce też lubią stać
-Garbarnia to wiadomo!
- jak się jedzie na Michałowice - mijamy zjazd na kościerzyce , jedziemy prostu. Pierwszy łuk w lewo - za łukiem na lewo stoją
- O łosiowie teżchyba nie trzeba muwić - w połowie wiochy na prawo lub na lewo
- ul. 1-go maja na wjezdzie na zajezdnie PKS
- na 1-maja pod mleczrnią
- ostatnio często pod stacją LPG Nesterowicz na wyjezdzie (Grzopik !!! Przegoń chłopaków )
- wyjazd z rynku koło sklepu BIG STAR na światła (najczesciej w nocy)
- przy wjezdzie pod amfiteatrem

W pracy jestem zmotoryzowany więc trudno ich nie zauważyć !!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Takich miejsc jest cała masa.......

  [R600SDi "98] Wymiana skrzyni biegów
Witam
Prawdopodobnie trzeba w moim R600Sdi wymienić skrzynię biegów. Okazało się że do wymiany są wszystkie łożyska ze skrzyni i obydwa z mechanizmu różnicowego. Ale jest jeszcze gorzej, bo czopy z mechanizmu różnicowego są powybijane i łożyska swobodnie dyndają sobie na nich. Czyli i ten mechanizm jest do wymiany. Koszty nowych łożysk i tego mechanizmy grubo przekraczają cenę używanej skrzyni biegów. Rozsypanie się tych łożysk i wyrobienie czopów, przypuszczam że spowodowane było jazdą bez oleju. Auto miało 190tyś km kiedy je kupowałem i różne cuda mógł ktoś robić przede mną.
Czy skrzynia z R400/420SDi też nadaje się do 600SDi. Gdzie w okolicach Opola lub Wrocławia można odpowiednią skrzynię, bądź mechanizm różnicowy ze sprawnymi łożyskami kupić. Mam na myśli jakieś szroty z takimi częściami.

  Czy widujecie opuszczone corsowianki
ja mam przedlifta na oku,ale jak wkładam karteczke że kupie to na drugi dzien jej niema a corsa jak pamietam wrasta w asfalt od jakiś 6lat.Kiedyś pamietam ze jak remontowali garaż to stała tam IFA z 50lat i nie było do auta właściciela,poszła za 400zl.Pamietam ze jak miałem kiedyś garbusa to tak z kolesiami kupywaliśmy całe auta na cześci,małe dochodzenie gdzie kto mieszka i za psią kase mieliśmy całe auto na cześci.A we Wrocławiu dużo jest takich cors na szrotach.Nie wiem czy jest jeszcze ale jakieś 3 mieś temu jeszcze stała CA GSI i od kiedy pamietam lub od kiedy mam corse te GSI jest poprostu nie smigane,

  gdzie we wroclawiu jest szrot??
taki na ktorym mozna kupic czesci z zachodnich aut
potrzebuje klamki do peugeota 405 (przedniej)

pozdro


  Gdzie uzywane cześci do aut
Witam wszystkich

Może mi ktoś polecic jakiś auto szrot albo kogos  we Wrocławiu lub okolicy
ktora sprzedaje uzywane czesci do aut ??
Jak każdy kupujący wiadomo zalezy mi na niskiej cenie - ale tez  na jakości.

dzieki i pozdrawiam


  Germaz - ktoś robił u nich balche

| trzeba - bez łatania i szpachli. Auto odsawiłem do RedForda ale oni raczej



Red ford to taki szrot + mechanika pojazdowa... nie traktuj ich w zadnych
wypadku jako "autoryzowanych".. nie wiem jak mechanika ale ceny czesci uzywanych
maja z kosmosu.. przyklad: do starej fiesty szukalem kiedys klapy.. oczywoscie,
nie ma sprawy.. 250pln i bedzie za tydzien... ja kupilem ta klape za 50 pln !
Szukalem srub do kol.. ok, sa za jakies pieniadz dosyc duze (chyba 5 pln za
uzywana !!! srube - ale nie mialem czasu za tym biegac wiec mowie ok...)..
przyjezdzam a babka daje mi jakies nakretki !!! zrobilem awanture... okazalo
sie, ze sie nie zrozumielismy.. tylko na darmo przez pol miasta tam jechalem bo
oczywoscie tych srub nie mieli.
Jakis gosc w mondziaku chyba sprzeglo wymienial (odbieral auto jak bylem).. nie
pamietam dokladnie o coc chodzilo ale wyszlo tam wiecej roboty z jakiegos powodu
niz normalnie i chcieli od goscia wiecej pieniedzy niz sie umowili... gosc mowi
ze rozuemie ale nie ma... to kazali mu tylko naklejke "red ford" nakleic na
klapie w ramach tej zwiekszonej robocizny
Mysle, ze jezeli chodzi o blacharke to nie nastawiaj sie na pseudo specjalistow
od forda tylko szukaj wsrod znajomych co naprawiali auta po stluczkach/wypadkach
kontakotwo do fachowcow z polecenia
Gdyby nie to, ze gosc mnie wku...l ciaglym zwodzeniem mnie to polecilbym Ci
niedrogiego blacharza z lakiernikiem pod Wroclawiem (wymiana dachu w aucie,
"spawania" plastikow, malowania calego auta w metaliku razem z farbami - w
komoerze lakierniczej, wymiana drzwi - razme 3 tys pln !!! we Wrocku za to
chceli okolo 7 tys)- ale gosc mnie wkur...l zwodzeniem co do termniu i innymi
"drobiazgami" i nie przyczynie sie do ani jednej zlotowki jego zarobku
Przemek


  pojazdy powypadkowe

A sam znalazłem ;-) ale gdyby ktoś chciał to podaje (Ctrl+C i Ctrl+V)

Powypadkowe z PZU

      Przetargami samochodów powypadkowych ubezpieczonych w PZU zajmują
się najczęściej wyspecjalizowane firmy. Zazwyczaj w danym okręgu działa
tylko jedna taka firma. W oddziałach PZU nie jest łatwo uzyskać
informacje na temat tych firm. Wydawać by się mogło, że PZU nie zależy
na sprzedaży rozbitych aut. Taka postawa może budzić różne podejrzenia...

----Mój komentarz RACZEJ DOWODZI

      Natomiast zupełnie inne nastawienie do klienta panuje w firmach,
które zajmują się przetargami. Wszędzie udziela się wyczerpujących
informacji. Szczegóły na temat planowanych przetargów często można
znaleźć w lokalnej prasie (na tydzień przed przetargiem). Tylko dwie
firmy swoją ofertę zamieszczają w internecie (firma ,,Amex'' z Mysłowic
i Auto Komis ,,Pol-Motors'' z Wrocławia).

      Poniżej wykaz firm, które organizują przetargi.

OKRĘG BIAŁOSTOCKI

- Centrum Likwidacji Szkód, ul. Jana Pawła II 75, Białystok, tel.
085-6649500

OKRĘG BYDGOSKI

OKRĘG GDAŃSKI

- Firma ,,Zdunek'', ul. Miałki Szlak 43/45, Gdańsk, tel. 058-3010590 w. 37

OKRĘG KATOWICKI

Firma ,,AMEKS'', Mysłowice, tel. 032-2223574

OKRĘG KRAKOWSKI

- Firma ,,Maxi Szrot'', ul. Blokowa 5, Kraków, tel. 012-6430948, 6436411

OKRĘG LUBLIŃSKI

- PZM, ul. Prusa 8, Lublin, tel. 081-7478493

OKRĘG ŁÓDZKI

1) - Firma ,,DYTRYCH'', ul. Legionów 117, Łódź, tel. 042-6322151

2) - Firma ,,BSP'', ul. Pabianicka 94/96, Łódź, tel. 042-6811698

OKRĘG POZNAŃSKI

1) - Auto Handel Centrum ,,Krotoski-Cichy'', ul. Skórzewska 8,
Wysogotowo, tel. 061-8163807 do 812

2) - Firma A.C.M., tel. 061-8640456, fax 061-8664639

OKRĘG RZESZOWSKI

- Likwidacja Szkód Komunikacyjnych, Oddział Okręgowy PZU SA, ul.
Zygmuntowska 14, Rzeszów, tel. 017-8539641

OKRĘG SZCZECIŃSKI

- Auto Handel Centrum ,,Krotoski-Cichy'', ul. Skórzewska 8, Wysogotowo,
tel. 061-8163807 do 812

OKRĘG WARSZAWSKI

- Firma ,,AUTO-MARK'', tel. 0602-614820, 0604-923085

OKRĘG WŁOCŁAWSKI

- przetargami zajmują się różne firmy

- szczegóły w prasie: m.in. Gazeta Kujawska

OKRĘG WROCŁAWSKI

- Auto Komis ,,POL-MOTORS'', ul. Kamienna 145, Wrocław, tel. 071-3697543

-tylko jedna firma do obsługi Warszawy !


  [R75 2.0CDT "02] Nr seryjne i inne dot. silnika wentylatora.
Jednak ja osobiście jestem przeciwny kupowaniu części zamiennych na szrocie zwłaszcza dotyczy czujników lub tym podobnych.



Tez jestem przeciwna.. Wiadomo czesci eksploatacyjne zawieszenia, wszelkie pompy itp kupuje sie nowe.. Czujniki raczej tez, no moze z malymi wyjatkami. Jednak co do silnika wentylatora, tutaj mialabym odmienne zdanie. Jest to bardzo charakterystyczna usterka dla tego modelu. Nowy silnik went kosztuje w granicach 2000 zl. Na poczatku sezonu, gdzie wiekszosc z nas zauwaza te usterke po kupnie auta, jest nie do dostania od reki. Ja dowiadywalam sie bodajze w maju w serwisie w Berlinie oraz we Frankfurcie, i czas oczekiwania byl min 2 tygodnie, i nie gwarantowali ze na pewno bedzie, a cena niecale 500 Eur bez MWST (dolicz do tego 19%), no chyba ze ktos kupuje na firme z euronipem. Podejrzewam ze cena w po sezonie jest nieco nizsza. I taka ciekawostka, serwisant w Berlinie powiedzial mi, ze dlatego tak sie dzieje, bo siemens produkuje te silniki w Meksyku. Wiadomo droga, czas i inne sprawy logistyczne, celne i spedycyjne... i cena rosnie. W rosyjskim sklepie internetowym, taki silnik kosztuje chyba okolo 800- 900$ ( o ile dobrze pamietam). Wiec Polak potrafi, i trzeba cos niestety wymyslec. Kupic nowy!!!!---tak, ale jaka mamy gwarancje ze zrobimy ze 2 sezony i znowu padnie nam minusowa szczotka ( pod warunkiem ze kupimy z komutatorem, no chyba ze silnik rezystorowy, to gwarancja ze pochodzi troche-- ale konieczna bedzie mala przerobka).Serwisant daje 12 miesiecy gwarancji na to ustrojstwo. Ale zazwyczaj jest to zlosliwosc przedmiotow martwych, ze pada nam zaraz jak sie konczy gwarancja. Jak wiadomo ta usterka jest bolaczka wiekszosci uzytkownikow. Ja osobiscie skorzystalam z porad Mariana K. ( Jest wielki) oraz Rickiego z Wroclawia--(niesamowita wiedza) i dodalam troche inwencji tworczej tzw mozgu elektroniki czyli mojego kumpla i wyszlo mi to co wyszlo. Za niecale 200 zl mam chlodno w autku. A za roznice 1800 wole jechac gdzies na urlop i pobyczec sie na plazy..Zatem ten wybor zalezy od kieszeni wlasciciela. Sluze pomoca dla innych i pozdrawiam

[ Dodano: Sro Sie 01, 2007 9:15 am ]

  Podpalacz na klecinie
Idę dziś rano do szkoły, patrzę - koło (byłego już, właśnie zamurowali) Totolotka stoi spalony wrak samochodu. Następnie od kolegi mieszkającego w bloku obok dowiaduje się, że na parkingu tamże (ul. Wałbrzyska, te starsze bloki) spalono w nocy drugi już samochód. Przed momentem wszedłem na stronę wrocławskiej "Wyborczej" i oto co wyczytałem:

Podpalacz grasuje na Klecinie
Karolina Łagowska
2007-02-28, ostatnia aktualizacja 2007-02-28 18:34
Pięć aut spłonęło w nocy z wtorku na środę na wrocławskiej Klecinie.

Godzina 1.23. Strażacy dostają pierwsze zgłoszenie o palącym się samochodzie. Płonie fiat ducato na ul. Wałbrzyskiej.

Właścicielka kwiaciarni, obok której był zaparkowany samochód: - Jak przyszłam rano, to stał już spalony wrak. Cały sczerniały. Przed południem właściciel wywiózł go na szrot, bo już nie było czego naprawiać. Strasznie mu współczuję. Nawet nie miał autocasco.

Godzina 3.48. Straż pożarna ponownie jedzie na ul. Wałbrzyską. Kilkadziesiąt metrów dalej znów płoną auta, tym razem aż trzy. Od podpalonej z przodu hondy civic zajęły się lekko seat cordoba i polonez.

Pani Teresa, mieszkanka bloku, z którego okien widać parking: - Widziałam akcję strażaków, bo obudziło mnie wycie syren. Żałuję, że nie widziałam, kto to zrobił, bo należą mu się niezłe baty. Ale każdy z tego bloku podejrzewa chuliganów z podwórza obok. To gówniarze, nie pracują i się nudzą. A to kosz na śmieci zdemolują, a to znaki drogowe. To musiał być ktoś stąd.

4.00 rano. Na pobliskiej ul. Marchewkowej płonie następny samochód. Tym razem polonez należący do właściciela dużej części parkingu na niedawno wybudowanym osiedlu. Też spalił się kompletnie.

Dagmara Turek-Samól, rzeczniczka wrocławskiej straży miejskiej: - Niedawno mieliśmy zgłoszenia od mieszkańców w sprawie tego parkingu. Właściciel ustawił na nim kilkadziesiąt aut, by uniemożliwić ludziom korzystanie z tych miejsc. Ale to teren prywatny. Sprawdziliśmy tylko, czy auta są zaparkowane właściwie, i nakazaliśmy kilka poprawek. Nic więcej się nie działo.

Wojciech Wybraniec z biura prasowego dolnośląskiej policji: - Za zniszczenie czyjegoś mienia grozi do 5 lat więzienia.

Nie jest to najlepsza informacja. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam,
Jakub Grębski

  Dejavu Lamos - 3kkm


 | Dzisiaj stuknęłu 3000 km. No i trochę uwag:
 | - zawieszenie - zdecydowanie nie na pohitlerowski beton na A4,
 | - silnik - dynamiczny, elastyczny (jak to pogodzić?) - może być,
 Jfakt, ale jaki wozek moze podolac tej precyzyjnej niemieckiej robocie?
:)

Poldek ze sprawnymi amortyzatorami sprawuje się na tym betonie
zdecydowanie
lepiej. Lamos zachowuje się jak Poldek bez amortyzatorów.
Co do niemieckiej, precyzyjnej roboty - ta droga ma 60 lat i przez te 60
lat
poza laniem smoły (bo trudno to nazwać asfaltem) w co większe dziury nie
robiono
nic. Dodaj do tego kwaśne deszcze i się zdziwisz, że droga jest w tak
_dobrym_
stanie...



Dzizus! Fakt! To prawie nowka, niemal nie smigana :)))

 | - wygoda - prawa noga cierpnie do bólu :'(, regulacja fotele masą
 Jpokręteł nie pomaga - zna ktoś lekarstwo?
 JTak, zaliczaj przynajmniej 2 razy w tygodniu silownie to zapomnisz o
 Jwszelkich bolach.
 JA swoja droga to co 100 km mozesz robic sobie male przerwy?

Na jedno i drugie nie mam czasu. Na pierwsze jestem również zbyt leniwy



;-)

No coz, w takim razie chyba bedziesz musial sie do tego przyzywczaic.
Chociaz serio polecam te spacery na silownie (np ja chodze, aby bylo razniej
z moja kobita, ona idzie na aerobik a ja na ciezarki ;)).
Mnie kiedys zaczal bolec staw kolanowy w lewej nodze przy wsiadaniu,
(nieprzyjemnie klulo :<  )  jakos tak mi sie ciezar rozklada ze przez ten
moment ta noga jest najbardziej obciazona. Zaczalem chodzic na sil i bol
zniknal.

 | - układ kierowniczy - po czorta mi to wspomaganie? Dlaczego tak
 | wrażliwy na koleiny? Nadal myszkuje przy 170+ km/h :-(,
 JChyba nie bylo obowiazku brania wspomagania :) przy zakupie?

A niby jak to sobie wyobrażasz? O ile mnie skleroza nie myli, to już nie
ma
chyba Lamosa bez wspomagania... W każdym razie nie z silnikiem 1.6.



Sorki ale teraz nie za bardzo sledze jak wyposaza sie te auta. Jak moj
"Lani" byl brany to wspomaganie bylo w opcji. Wiec zwracam honor do
kieszeni.

  JA moze czas juz zmienic auto?

Na inne ze wspomaganiem?



Podobno wersja Seicento Young go nie ma. Ja bym sie nie zastanawial dlugo
;-)))

 | Szacowane minimalne: 8-8.5 l/100 km (spokojna jazda na trasie max. 140
 | km/h)
 | Szacowane maksymalne: 11.5 l/100 km (bardzo agresywna jazda w mieście)
 JNie robilem tak szczegolowego zestawienia ale Lani z silnikiem 1.5 na
 Jtrasie pali mi 7,2. W zimie po miescie dochodzil nawet do 9 ale ten
kto z

Spokojnie jeździsz.



Faktycznie, raczej go nie przemeczam. Ale tez nie pyrkam 80.

 JWroclawia wie dlaczego... :)

Nie jestem z Wrocławia, ale wiem dlaczego.



Taaak, to zmora naszych czasow :<

 JPytanie na koniec - czesty zarzut stawiany tym samochodom - czy cos ci
sie
 Jsypie z auta?

A co ma prawo sypać się z 3-tygodniowego auta o przebiegu 3 kkm?



Ja nie wiem ale sa tacy co to wiedza, niestety nie chca pisnac ani slowka
:(.
Spytaj p. Paweł Maćkowiak wg niego Lanosy to szrot.




Ciesze sie ze poznalem kolejnego, raczej zadowolonego uzytkownika tego - jak
to co poniektorzy powiadaja - sypiacego sie auta.

Pozdrawiam

Dab
ICQ    <5761382


  tani pierwszy samochod (was: Autko do 4 tys. z)

Mam podobny cel co autor watku, jednak nie do konca ten sam. Wlasnie jestem
na etapie robiena PJ i w perspektywie mysle o zakupie wlasnych 4 kolek. W
zwiazku z powyzszym szukam kandydata na pierwszy samochod.
To co jest dla mnie wazne to:
idiotoodpornosc
zeby byl tani w zakupie i mial tanie czesci. samochod powinien mi sluzyc
przez mniej wiecej rok, pozniej nie sadze zeby sie do czegokolwiek nadawal.
z drugiej strony i tak pewnie uda mi sie totalnie wykonczyc skrzynie biegow
i niektore elementy blacharskie, ze wzgledu na to dobrze zeby te czesci
mozna bylo tanio dokupic na szrocie.
tani w eksploatacji, ale niechetnie diesla.



[...]

Doradzcie prosze co z powyzszych(albo i innnych) modeli sprawdzi sie u
mnie? Golf, wydaje mi sie odpadl w przedbiegach bo nie wart swojej ceny, a
reszta? Przynaje ze ford scorpio najbardziej mi sie podoba, ale podobanie
to troche za malo...



Pewnie zostanę tutaj odsądzony od czci i wiary, ale zastanów się na
Seicento z silnikiem 900 (o ile tylko takie małe toczydełko Ci odpowiada).

Wiele plusów - tanie części zamienne i eksploatacyjne, łatwy w naprawie,
wbrew pozorom odporny na korozję, pali niewiele (trochę więcej niż SC 1100,
ale silnik jest znacznie bardziej trwały). Naprawy nawet w autoryzowanym
serwisie nie są zbyt drogie, ubezpieczenie też według najniższych stawek.
Jeśli trafisz na zagazowany, to eksploatacja jest bardzo tania, a ten
silnik świetnie radzi sobie z gazem. Ja używam czegoś takiego do jazdy po
mieście (drugie auto) i nie zmieniłbym go na nic innego. Łatwo zaparkować,
dobra widoczność z kabiny. Rozmawiałem w serwisie Fiata na temat tego,
kiedy powinienem spodziewać się remontu silnika - powiedzieli mi, ze raczej
nie zdarza się robienie remontów poniżej 250 tys km, a w jednym aucie
eksploatowanym wyłącznie na trasie (jeździł praktycznie wyłącznie
Kraków-Wrocław i Kraków-Poznań) robili pierwszy remont przy 500 kkm.

Oczywiście są minusy - auto małe (kiepskie bezpieczeństwo w razie kolizji),
brak klimy, kiepskie na dłuższe trasy (powyżej 80-90 km/h w środku jest
dość głośno, powyżej 120 jest bardzo głośno). Warto poszukać takiego z
szybami atermicznymi (lekko przyciemniane), bo model z szybami zwykłymi
bardzo się nagrzewa w lecie.  
Przykłady wydatków związanych z eksploatacją:
Sprzęgło wytrzymuje około 85 kkm przy jeździe głównie w mieście (korki) -
cena w serwisie 750 zł, w zwykłym warsztacie - 400 zł,
Rozrządu nie jest objęty przeglądami, robi się go gdy zaczyna pojawiać się
hałas (przy 175 kkm jeszcze się nie pojawia, więc ceny Ci nie podam)
Przegląd w ASO - około 250 zł, zależy od hamulców i tarcz, ale nigdy nie
zapłaciłem więcej niż 450 zł z przeglądem gazu włącznie (instalacja
montowana w ASO).
W początkowym okresie występowała wada konstrukcyjna wentylatora chłodnicy
- zacierał się po każdej mroźniejszej i dłuższej zimie, gdy nie pracował,
ale zmodyfikowali go i o 2 lat mam spokój.
Komplet opon letnich średniej klasy (Kleberg, nie pamiętam modelu) z
wymianą - 490 zł, komplet opon zimowych z wymianą: 600 zł (koło Krakowa).

Bardzo drogie są zapasowe kluczyki - w kluczyku jest immobilizer drugiej
generacji, kluczyk musi być zamawiany w fabryce, kosztuje około 400 zł i
czeka się 3-4 tygodnie.

W ciągu 175 kkm, które zrobiłem tym autem, oprócz części zużywalnych
zepsuł się regulator napięcia (wymieniał to elektryk, nie ASO, ceny nie
pamiętam, ale nie była jakoś powalająca), 2 razy wymieniałem końcowy
odcinek wydechu oraz 3 razy wymieniałem wentylator chłodnicy.

Raf :-)


  Punto I vs Clio I - co kupić?

| Przesadzasz.

Nie sądzę.

| Na nasze drogi to tylko miekkie zawieszenie sie nadaje.

Mam dokładnie odmienne zdanie.



Aha czyli lepiej twarde jak beton. Ciekawe ktory typ zawieszenia lepiej
reaguje na nierownosci - twarde czy miekkie... IMHO miekkie, bo bardziej
sie "poddaje" nierownosci nie przenoszac jej na caly samochod, ale mozesz
miec inne, oczywiscie bledne, zdanie.

| Tez
| mam miekka Lagune i jakos nie narzekam a wrecz przeciwnie. Jesli ci nie
| pasuje wsadz sobie w Clio sport zawieszenie i tyle.

Albo nie kupuj Clio.
Po cholerę mi wymiana zawieszenia?



A ilez to tymi Clio sie najezdziles ze takie to opinie wydajesz ?
NJa osobiscie nie wyjezdzilem Clio I duzo, ale moj bardzo dobry kolega
kupil sobie Clio II i stuka tym autkiem non stop, przez pol roku nakrecil
juz 68 kkm i wymian elementow zawieszenia slownie ZERO ! Nawet glupich
amorkow nie musi wymieniac bo jeszcze sa w normie.

| Natomiast zawieszenie
| w Clio I nie jest wada tego auta - po prostu ma swoja specyfike i koniec.

Oczywiście - to jest specyfika.
I ta specyfika powoduje, że Clio 1 nie polecam.



Ale to nie znaczy ze to auto jest z gruntu zle. Ty mozesz nie lubiec
miekkich zawieszen, inni moga lubie - o gustach sie nie dyskutuje. Faktem
natomiast jest ze miekkosc zawieszenia w Clio nie jest jego jakas
szczegolna wada, bo nie ma skutkow ubocznych w trwalosci, a na naszych
polskich drogach wrecz odwrotnie - o ile oczywiscie nie tnie sie 100 km/h
przez kazdy przejazd kolejowy.

| Aaa taaa jasne i przjedziesz sie takim Ferrari po Wrocku i trzeba ci
| bedzie zawieszenie do domu przyniesc w workach... :)

Na Wrocek to raczej czołg.
Czy Wy z Wrocławia naprawdę uważacie, że na Wrocławiu świat się kończy?
Co drugi musi mieć miękkie auto, bo we Wrocławiu jest kostka......



A to wjedz sobie dajmy na to w Krakow. Jedz sobie do Budapesztu. Pojezdzij
po Slasku... A co ty myslisz ze swiat sie konczy na zabitych dechami
wsiach gdzie kombajny jeszcze nie zdazyly rozjezdzic drogi dlatego nie ma
tam dziur..

| Podobnie do każdego innego samochodu mozna włożyć amortyzatory bez oleju i
| cieszyć się jakie to miękkie.

| Tak ale nie mow mi ze standartowe zawieszenie w Clio, niewybite, jest jak
| wyjezdzone na max zawieszenie w przecietnym aucie, gdzie nie masz juz w
| ogole tlumienia nierownosci...

Tak właśnie to się odczuwa - jak Alfa bez oleju w amorkach. :-))))



Wiesz akurat wyjechales z takim przykladem ze daj spokoj. Co ty kompleks
Alfy masz czy co ? Alfa jest samochodem z drugiego "brzegu" motoryzacji -
jest to auto z aspiracjami sportowymi, maksymalnie twarde ( oczywiscie na
tyle zeby sie tym zwykly uzytkownik mogl jezdzic bez wybijania plomb w
zebach ), z wyzylowanymi silnikami lubiacymi wysokie obroty, z rasowym
dzwiekiem... nie porownuj Alfy z Clio  bo to auta dla dwoch roznych typow
kierowcow !

| W każdym z tych aspektów Punto jest lepsze.

| Klocilbym sie. Widziales kiedys Clio I Baccara ?

| Kradną je mniej niż zwykłe Clio, czy części są tańsze? :-)))))

| Nie, ja tutaj polemizuje z teoria ze w kazdym z powyzszych aspektow Punto
| bedzie lepsze. Koszty utrzymania beda takie same, przynajmniej do 100 kkm,

Tak, tak, widać że dawno po serwisach Renault nie bywałeś.



NIGDY nie bylem w ZADNYM autoryzowanym serwisie. Wala mnie opinie krazace
po serwisach bo mam swoje, niekiedy zgola odmienne od tego, co mozna
uslyszec w serwisie, wiec mi tutaj opinia serwisu Renault oczu nie mydl.
Rownie dobrze moge ci powiedziec zebys sie przejechal do serwisu Fiata i
zobaczyl co za szrot robia Wlosi.

| kradna - oba sa tak samo niechetnie brane przez zlodziei, przy czym jezeli
| klient bedize mial juz cos zwinac to napewno punciaka, Baccara jest zbyt
| nietypowym autem jak na nasz rynek,

Za to np. Punto GT to już codzienna normalnośc. :-)))))



Codzienna moze nie, ale to takze auto z aspiracjami sportowymi, Baccara
daje ci natomiast pewna namiastke klasy wyzszej jesli chodzi o komfort i
wykonczenie wnetrza. Tylko prosze nie wyjezdzaj mi tu z przestronnoscia bo
nie o to chodzi.

| IMHO Baccara jest ladniej wykonczona
| d najlepszego Punto, warta jest IMHO wiecej :)

A cóż ma takiego czego KAŻDE Punto mieć nie może?
Bo może czegoś nie wiem i masz rację? :-)))))




"Przyspiesz... Smierc jezdzi szybko.... nie daj sie dogonic"


  Trochę beletrystyki (i historii)
No moja przygoda z kadettem D zaczęła sie hhm wcześnie. Najpierw mój najlepsiejszy kumpel klasowy ( ZPTuning, mam nadzieje,że focha nie strzeli,że go opisałem )pozbywając się kredensu zakupił D-klasse , dla mnie to najpierw był szok, bo nie dość ,że auto starsze od kredensa o 6 lat to jeszcze silnik słabszy o 22PS itp. ale cóż po 1 jeździe zmieniłem zdanie. Mijały lata......
Sąsiad kupił sobie w roku 98 kadetta D czerwone cudo silnik 1.2N sąsiad blacharz, syn lakiernik. Jak kupili na giełdzie tak do domu nie dojechali. Silnik się rozsypał. Że ja zawsze pałałem chęcią pomocy sąsiedzkiej nie omieszkałem pomagać przy remontach ( częstych ) . Nadszedł rok 2000 ,pamiętny rok dla motoryzacji, sąsiad zapałał chęcią sprzedaży swego kadecika,bo siły na niego nie miał już ani krzty. Najpierw olałem sprawę bo miałem złożoną przedpłatę na wozidło typu DAJ EWO matiz. Auto stało się pewnego nieszczęsnego dnia mi bardzo potrzebne a matiza jak nie było tak nie ma, a Pan w salonie mówi,że to jeszcze 3 miesiące trzeba czekać bo jest za duży popyt a fabryka dopiero zaczeła to to produkować. Niewiele się zastanawiając zapukałem do sąsiada z załącznikiem w kieszeni . Po wielu pertraktacjach stałem się właścicielem kadetta D 5 drzwi, czerwony, silnik rakieta 1.2N .Był wówczas pięęękny ( znaczy się prawie,ale cóż dziadkowcy na tjuninku się nieznają ) Dostałem go z wszelkimi możliwymi dokumentami,łącznie z fakturą zakupu w Holandii, książką napraw itp itd ( zachowałem na pamiątkę do dziś dnia ) Auto wewnątrz nie miało nic prócz siedzeń, pedałów kierownicy i lewarka biegów ( deska rodzielcza jeszczze była i zegary itp ) Był iedniejszy od kaszla bo nawet korytka nie miał między fotelami. Ale kupiłem go z myślą,że pojeżdżę te 3-4 miesiące dopuki nie będzie DAJEWO. po 3 miesiącach wycofałem przedpłatę na tą koreańską podróbę i przytuliłem się do kadetta D na okrągłe 5 lat i 2 miesiące. Auto moje przebyło wiele .Dużo by tu opowiadać o 4mm. grubości tarczach hamulcowych ( przecież hamowały ) klockach bez okładziny, wpadniętych amortyzatorach do bagażnika,odpadnięciu tylnego nadkola na dziurze i tym podobnych przypadłościach... Przygód przeżyło wiele, najbardziej zapamiętam drogę Wrocław-Warszawa-Radom-Warszazwa-Wrocław. Bez właściwie zatrzymania. bez kompresji na 1 garze i z wypalonym zaworem wydechowym ( spalanie odbywało się w wydechu,jak armata ) ale 140 dawał radę i muzyczka grała aż miło.
Aż w końcu przyszedł czas,że dałem za wygraną, bo blacharka zewnętrzna wołała o pomstę do nieba( tylne nadkola w stanie agonalnym a progi wykonane z blachy zakoszonej z reklamy jeszcze przez sąsiada )
Była właściwie okazja to wziąłem budę od łezki ( Dąbrowa górnicza- wrocław na holu bez serwa ) z zamiarem przełożenia silnika z kanta.
Silnik przełożyłem, wszystkie elementy wposażenia jakie przez te lata zgromadziłem ( a było tego sporo ) przekazałem w dobre ręce i służą po dziś dzień no i trzeba było coś zrobić z budą ( w pełni sprawną i wyposażoną w elementy zastępcze ) więc 1 myśl - szrot. Ale że auta było szkoda mi bardzo bo podłogę miał jeszcze rześką a i inne elementy może by się komuś zdały, dałem u nas opgłoszonko,że za flaszkę się pozbędę. Zgłosił się Lisu ,że zabierze. przyjechał , zapiął na hol i w drogę do Łodzi. Pojechał. Nie minęło 10 minut, i z dzwoniącego telefonu posypały się słowa mało nadające się na forum publiczne w kadecie moim kochanym po 3 km. odpadły oba przednie koła ( nowiutkie łożyska były założone,w holowanym w identycznym stanie kadecie E nic mi się nie stało a łożyska były wyhehłane kompletnie ) więc Bóg tak chciał , auto musiało zostać we Wrocławiu. Wnieśliśmy go na chodnik i czekał na mnie do nocy aż z ZPTuningiem, Cichym i ich trzecim bratem stwierdziliśmy ,że jeszcze coś możńa z niego wyjąć . Powiem wam ,nic nie chciał oddać. szazrpaliśmy , ciągliśmy ,kiera nie zlazła ( a taka ładna była hamerykańska z GSi ) Rano przyjechał po niego smutny pan z lawetą i przywiózł auto na szrot.....za płotem mojej firmy. Teraz niestety widuję już tylko szybę przednią ,która leży na innym kadecie D a że miała charakterystyczną naklejkę,zawsze będę wiedział ,że była moja.

Miałem wiele planów co do następnego kanciaka. Ale obecnie czas nie pozwala na nic. Nawet łęzką własciwie już rzadko jeżdżę, bo mam firmowe pędzidło. EECh rozmarzyłem się.....

  Słów parę o 2.0TDi
W związku z mnogością pytań dotyczących silnika 2.0 TDi montowanego w naszych Accordeonach postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat tej jednostki napędowej. Od razu pragnę nadmienić, że wszystkie opinie przedstawione w tym poście są moją subiektywną oceną, proszę więc nie bić mnie jeżeli ktoś ma inne doświadczenia. Oczywiście liczę, że na forum to zaglądać będą również inni użytkownicy accordów z tym silnikiem i uzupełnią moje wypociny.

Prawdę powiedziawszy kupując to auto miałem duszę na ramieniu. Naczytałem się tyle złych opinii na temat tego silnika (dobre również były ale w zdecydowanej mniejszości), że gdyby nie przystępna cena oraz znana mi przeszłość samochodu zapewne bym się na niego nie zdecydował.

1. W mieście przy spokojnej jeździe na 50 litrach ropy auto przejedzie ok.700km. Uwzględniając, że jeździ ono po Wrocławiu (drogi tragiczne, korki) oraz zwykle katurlam się nim do pracy ok. 4 km to sądzę, że jest to wynik zadawalający. Przypuszczam, że jeżeli ktoś buja się na dłuższych odcinkach to jest w stanie zejść poniżej 7 litrów. Nie wierzę jednak osobom, którym auto w mieście pali 6l, a o takim spalaniu pisali niektórzy internetowi użytkownicy.
2. Dynamika jazdy samochodem jest zadawalająca. Moment obrotowy 210Nm przy 2000 obrotów pozwala spokojnie na odjechanie ze skrzyżowania. Silnik ten jak to diesel wymaga częstszej zmiany biegów, co czasami jest uciążliwe. Powiem szczerze, że czasami irytuje mnie piłowanie auta na jedynce w korku. Ponieważ nigdy wcześniej nie miałem auta z silnikiem wysokoprężnym nie potrafię porównać do innych silników. Tak więc sądzę, że dynamiki jazdy jaką mają auta z silnikiem benzynowym w dieslu uzyskać nie sposób, mnie jednak osiągi jakie oferuje moja jednostka napędowa w pełni satysfakcjonują.
3. Auto moje 2 razy było w serwisie CARPA we Wrocławiu (wymiana oleju oraz wymiana gum na przegubach). Dowiedziałem się tam, że nie ma problemu z podłączeniem tego silnika pod komputer, mają pełne oprogramowanie. Opinie więc użytkowników, że auto trzeba serwisować w serwisie Rovera nie są prawdziwe. Zapewne kiedyś były takie problemy, gdyż auta z tym silnikiem nigdy w Polsce nie były sprzedawane, obecnie oprogramowanie serwisowe jest już dostępne.
4. Oczywiście pomny tego, że auto znalazło się w autoryzowanym serwisie nie omieszkałem zapytać mechanika o silnik. Przytoczył mi on przykład dwóch taksówkarzy wrocławskich, którzy katują takie accordy. Jeden z nich na silniku ma zrobione 490000km i silnik hula aż miło. Mechanior zastrzegł jednak, że silnik ten jest bardzo czuły na opóźnienia w wymianie oleju i dlatego kupując to auto dobrze jest znać jego przeszłość.
5. Ostatnio pod sklepem we Wrocławiu zaczepił mnie chłopak, który pytał mnie, jak mi się jeździ tym autem. Okazało się, że sprowadza on używane części do samochodów z Anglii. Pierwszym jego pytaniem było, czy nie cieknie mi turbina. Stwierdził on, że miał zamówienie w Polsce na ten silnik i będąc na 9 szrotach w Anglii nie znalazł silnika w którym turbina by nie ciekła. Niestety muszę się z gościem zgodzić. W moim Accordziku również turbinka się poci, co prawda jeszcze delikatnie ale zauważalnie. Nie robię z tego jednak problemu, na giełdzie w Poznaniu pytałem gości od turbin i wiem, że kompleksowy remont turbiny do tego modelu kosztuje 800zł, więc nawet jak mi padnie za 2 lata to i tak warto.

To chyba wszystko w temacie tego silnika. Gdy kupowałem moje auto przesiadałem się z Opla Vectry który w mieście palił mi 13 litrów benzyny. Teraz zdecydowanie czuję, że w portfelu zostaje co nieco na ...

Pozdrawiam wszystkich.

  Punto I vs Clio I - co kupić?

do grup dyskusyjnych


| Przesadzasz.

Nie sądzę.

| Na nasze drogi to tylko miekkie zawieszenie sie nadaje.

Mam dokładnie odmienne zdanie.
Aha czyli lepiej twarde jak beton.



Dokladnie.
Podobnie jest z fotelami.
Jak wsiadam do jakiegos auta typu Clio I zawsze zastanawiam sie czy te
siedzenia sa zarwane juz firmowo, czy tez jezdzily nim wyjatkowe grubasy.
:-))))

Ciekawe ktory typ zawieszenia lepiej
reaguje na nierownosci - twarde czy miekkie...



Co znaczy reaguje?
Co jest korzystniejsze dla reszty auta i plomb w zebach pasazerów to juz
powiedziales.
Ale ograniczanie limitu bezpieczenstwa w celu powiekszenia komfortu to nie
jest IMO dobra droga.

| Tez
| mam miekka Lagune i jakos nie narzekam a wrecz przeciwnie. Jesli ci nie
| pasuje wsadz sobie w Clio sport zawieszenie i tyle.

Albo nie kupuj Clio.
Po cholerę mi wymiana zawieszenia?

A ilez to tymi Clio sie najezdziles ze takie to opinie wydajesz ?



A ile trzeba pojezdzic, zeby zobaczyc jak sie toto kladzie na drodze?
Wystarczy do pierwszego zakretu !!!!

NJa osobiscie nie wyjezdzilem Clio I duzo, ale moj bardzo dobry kolega
kupil sobie Clio II i stuka tym autkiem non stop, przez pol roku nakrecil
juz 68 kkm i wymian elementow zawieszenia slownie ZERO ! Nawet glupich
amorkow nie musi wymieniac bo jeszcze sa w normie.



A co ma piernik do wiatraka, a psucie sie zawieszenia do mozliwosci
szybkiego pokonywania zakretów to juz nie wiem.

| Natomiast zawieszenie
| w Clio I nie jest wada tego auta - po prostu ma swoja specyfike i
koniec.

Oczywiście - to jest specyfika.
I ta specyfika powoduje, że Clio 1 nie polecam.

Ale to nie znaczy ze to auto jest z gruntu zle.



Z gruntu moze nie, ale ma zle zawieszenie, zle fotele, zly design wnetrza.
To mi wystarcza.

Ty mozesz nie lubiec
miekkich zawieszen, inni moga lubie - o gustach sie nie dyskutuje.



Tu nie ma lubiec.
To jest wybór - poruszac sie, albo jezdzic.

Faktem
natomiast jest ze miekkosc zawieszenia w Clio nie jest jego jakas
szczegolna wada, bo nie ma skutkow ubocznych w trwalosci,



Noi faktycznie, jesli jedyna rzecz gdzie rózni sie zawieszenie miekkie od
twardego to jego wytrzymalosc to ja dziekuje.
W mysl tych samych kryteriów nie ma samochodu na VW Garbusa czy beczke MB.

| Aaa taaa jasne i przjedziesz sie takim Ferrari po Wrocku i trzeba ci
| bedzie zawieszenie do domu przyniesc w workach... :)

Na Wrocek to raczej czołg.
Czy Wy z Wrocławia naprawdę uważacie, że na Wrocławiu świat się kończy?
Co drugi musi mieć miękkie auto, bo we Wrocławiu jest kostka......
A to wjedz sobie dajmy na to w Krakow. Jedz sobie do Budapesztu.



A jezdzilem pól roku temu.
Nie bylo problemów.

Pojezdzij
po Slasku... A co ty myslisz ze swiat sie konczy na zabitych dechami
wsiach gdzie kombajny jeszcze nie zdazyly rozjezdzic drogi dlatego nie ma
tam dziur..



ROTFL !!!!
Nie chcialbym byc zlosliwy, ale sadzac z nazwiska to z dziurami zabitymi
dechami i kombajnami (a raczej koniami w ich miejsce) to nie ja mam wiecej
wspólnego. :-))))

| Podobnie do każdego innego samochodu mozna włożyć amortyzatory bez oleju
i
| cieszyć się jakie to miękkie.

| Tak ale nie mow mi ze standartowe zawieszenie w Clio, niewybite, jest jak
| wyjezdzone na max zawieszenie w przecietnym aucie, gdzie nie masz juz w
| ogole tlumienia nierownosci...

Tak właśnie to się odczuwa - jak Alfa bez oleju w amorkach. :-))))

Wiesz akurat wyjechales z takim przykladem ze daj spokoj. Co ty kompleks
Alfy masz czy co ? Alfa jest samochodem z drugiego "brzegu" motoryzacji -
jest to auto z aspiracjami sportowymi, maksymalnie twarde ( oczywiscie na
tyle zeby sie tym zwykly uzytkownik mogl jezdzic bez wybijania plomb w
zebach ), z wyzylowanymi silnikami lubiacymi wysokie obroty, z rasowym
dzwiekiem... nie porownuj Alfy z Clio  bo to auta dla dwoch roznych typow
kierowcow !



Jestes pewien?
Bo ja akurat sie z Alfy na Punto przesiadlem (nie zapominaj od czego
wyszlismy) i z tych dwóch aut to Alfa byla synonimem miekkiego zaiweszenia.
:-))))

ziales kiedys Clio I Baccara ?

| Kradną je mniej niż zwykłe Clio, czy części są tańsze? :-)))))

| Nie, ja tutaj polemizuje z teoria ze w kazdym z powyzszych aspektow Punto
| bedzie lepsze. Koszty utrzymania beda takie same, przynajmniej do 100
kkm,

Tak, tak, widać że dawno po serwisach Renault nie bywałeś.
NIGDY nie bylem w ZADNYM autoryzowanym serwisie.



No to sie lepiej nie wypowiadaj na temat kosztów.
Po prostu nie masz o nich pojecia.
A proponowanie naprawy auta za duze pieniadze u kowala wzbudza u mnie tylko
politowanie.

Wala mnie opinie krazace
po serwisach bo mam swoje, niekiedy zgola odmienne od tego, co mozna
uslyszec w serwisie, wiec mi tutaj opinia serwisu Renault oczu nie mydl.



Tu nie chodzi o opinie, tylko o CENY.

Rownie dobrze moge ci powiedziec zebys sie przejechal do serwisu Fiata i
zobaczyl co za szrot robia Wlosi.



Bylem nieraz i wlasnie na tej podstawie pisze, ze i serwisy Fiata moga byc
calkiem niezle.

| kradna - oba sa tak samo niechetnie brane przez zlodziei, przy czym
jezeli
| klient bedize mial juz cos zwinac to napewno punciaka, Baccara jest zbyt
| nietypowym autem jak na nasz rynek,

Za to np. Punto GT to już codzienna normalnośc. :-)))))

Codzienna moze nie, ale to takze auto z aspiracjami sportowymi,



No wlasnie.
I dlatego dobre !!! :-))))

Baccara
daje ci natomiast pewna namiastke klasy wyzszej jesli chodzi o komfort i
wykonczenie wnetrza.



Powtarzam pytanie - coz takiego ma, czego w Punto nie uswiadczysz?

Tylko prosze nie wyjezdzaj mi tu z przestronnoscia bo
nie o to chodzi.



Pewnie ze nie,.
Chodzi Ci o komfort jaki odczuwa kierowca ladujac na drzewie przy pierwszym
ostrzejszym zakrecie. :-))))

| IMHO Baccara jest ladniej wykonczona
| d najlepszego Punto, warta jest IMHO wiecej :)

A cóż ma takiego czego KAŻDE Punto mieć nie może?
Bo może czegoś nie wiem i masz rację? :-)))))



W przypadku Clio nie rozumiem.